Wydawca: Godz ov War Productions

Przede wszystkim krótka errata – poprzednią recenzję Kadavereich, napisaną dosłownie trzy tygodnie przed najazdem onuc na Ukrainę, zacząłem od pierdolenia o „przyjaciołach moskalach”, nie wiedząc że Moskwa to tylko ówczesne miejsce stacjonowania Kadavereich. Dziś jestem bogatszy w wiedzę o pochodzeniu członków zespołu, o to co się wydarzyło w lutym 2022 oraz o to, że z ruskimi onucami trzeba króciutko i generalnie ruskim onucom na pohybel.

A przechodząc do recenzji właściwej, debiut Kadavereich od ich ostatniego wydawnictwa dzieli właśnie rzeczone cztery lata. Nie wiem, na ile muzycy przez ten czas mieli możliwość szlifowania warsztatu i rozwijania kompozycji – możliwe, że nie wiele, bowiem ja nie czuję wielkiej różnicy między EPką „Radiance of Doom” a niniejszym „Perversa Mysteria”. Na tych czterdziestu czterech minutach muzyki znajdujemy kontynuację pomysłów z minialbumu, opartą w zasadzie na tych samych z grubsza wzorcach. A więc przede wszystkim, dużo tutaj zawdzięcza się Blasphemy – niekłamana agresja, która wypływa z tych dźwięków ma w sobie sporo z Kanady. Niekiedy zespół ociera się o duszną, brutalną atmosferę Grave Upheaval, a w innych momentach (chciałbym je nazwać prostszymi, ale nie o to tutaj chodzi) – ucieka się do klasyki spod znaku „-ionów”, czyli Incantation czy Immolation. Jak więc widzicie, jest tu mocno namieszane, a jakby tego było mało – tu i ówdzie dostajemy w ryj elektroniką czy innym martial/industrialem.

Co z tego wychodzi i co z tego dostaje słuchacz? Muzykę zdecydowanie złożoną, brutalną i intensywną. I dość nietuzinkową, tak mi się wydaje – Kadavereich z jednej strony wpisuje się w black/death metalowy peleton, z drugiej czuję że jakoś się od nich odróżniają. Na pewno na plus wyróżnia ich oprawa graficzna debiutanckiej płyty, ale to nic dziwnego – Daemorph jest też grafikiem, naprawdę dobrym, głupio by było więc, jeśli „Pervera Mysteria” zdobiłby jakiś badziew.

Pozostaje nam jeszcze jedna kwestia – czy jest to album lepszy od poprzedniczki? Nie wiem. Na pewno nie jest gorszy – wydaje mi się, że przez to, że zawiera zdecydowanie więcej materiału jest po prostu bardziej złożony, co może być zaletą jak i wadą. Pewne jest natomiast to, że nie będziecie zawiedzeni tym, co usłyszycie w wykonaniu Kadavereich.

https://kadavereich.bandcamp.com/releases

http://godzovwar.com/

Oracle
19449 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Embrace of Thorns / Invocation „Invoking the Noumenon / Crushing the Feeble Messianic Embrace”Recenzje

Embrace of Thorns / Invocation „Invoking the Noumenon / Crushing the Feeble Messianic Embrace”

OracleOracle27 października 2026
Sworn „Null Crowned The Infite”Recenzje

Sworn „Null Crowned The Infite”

BartBart23 października 2026
Here on Earth „Zaświat”Recenzje

Here on Earth „Zaświat”

OracleOracle21 października 2026

Skomentuj