Wydawca: Defense Records / Mythrone Promotions

Zabił mi ćwieka ten cały Incertus. Chuj wie skąd, chuj wie kto, po prostu płytka wleciała wraz z innymi promówkami z Defense Records / Mythrone Promotions. I nie za bardzo wiem, czy mi się podoba ten album czy nie…

A to najgorzej, uwierzcie mi! Może pisząc tę recenzję dojdę do tego, hehe! Bo sprawa ma się tak, że chwilami podoba mi się to co słyszę bardzo, a chwilami wręcz przeciwnie. Może zacznijmy od ogółu – Incertus gra wypadkową death metalu, black metali i thrash metalu. Na „Predestination to Damnation” są fragmenty, gdzie wypada to naprawdę dobrze – rasowe młócenie z brzmieniem z lat dziewięćdziesiątych, konkretnie z wczesnych lat tej dekady. To te momenty, gdzie prym wiedzie death metal, z takim zabarwieniem lekko paradajsowym, na którym piętno tamtych lat jest wyraźnie odciśnięte. Mamy tu charakterystyczny, zaflegmiony wokal (kojarzący mi się ze Stevo z Impetigo) który jest jednym z tych czynników, że przenosi nas te trzydzieści wiosen wstecz. Nawet cover Bathory wypadł im całkiem dobrze. Ale zdarza się też, że zespół przekombinuje – jak w „I, the Fool”, wolniejszym numerze, który po tak energetycznym coverze po prostu usadza klimat na dupie, a słuchacz się zastanawia po co on tutaj? Kolejny numer, choć szybszy wypada jakoś tak blado, a ponim dostajemy organowe outro i trochę atmosfera pryska. Po tych organach dostajemy jednak jeszcze dwa numery – jeden szybki i agresywny, a drugi trochę o zbyt połamanej rytmice i dziwnych solówkach. Koniec końców jednak tak mi trochę się jawi, że ten Incertus nagrał nierówny album. Gdyby tak wyrzucił te kilka fragmentów wyszłaby z tego naprawdę niezła EPka. Ale i tak jest całkiem spoko.

Przynajmniej jak na pierwszy duży materiał pod tą nazwą. Teraz poczekać, jak będzie na kolejnych, bo może to być całkiem ciekawy band.

Ocena: 7/10

Tracklist:

1. Preludium & Ultima Necat
2. Rise for Torment
3. The Return of Darkness and Evil
4. I, the Fool
5. Predestination to Damantion
6. Postludium
7. The Devil Takes Me Away
8. To Hell With Us
Oracle
19423 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Final Self „Liturgy of the Final Self”Recenzje

Final Self „Liturgy of the Final Self”

OracleOracle16 października 2026
Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026
Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”Recenzje

Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”

OracleOracle14 października 2026

Skomentuj