Wydawca: Fallen Temple
Haunted Cenotaph kazało nam poczekać pięć lat na nowy materiał, mi zaś z recenzją też zeszło kilka miesięcy. Doom/death metal powinien być nie tylko ciężki, ale i w miarę powolny – więc brak pośpiechu w obu przypadkach uważam za wytłumaczony.
Okładkę zdobi praca Golema, który równocześnie jest członkiem grupy – to taka ciekawostka. “Primitive Rituals of Ancient Death” to cztery kompozycje: intro, dwa numery autorskie oraz cover. Intro jest całkiem spoko, to w zasadzie krótki utwór instrumentalny, osadzony w lekko epickim klimacie (gdzieś tam pobrzmiewają echa Pagan Altar) – nieźle sprawdza się jako wprowadzenie. Potem dostajemy dwa numery, będące już emanacją czystego doom/death metalu. Spokojnie odnajdziecie tutaj inspiracje Asphyx, Hellhammer czy Cianide – to takie pierwsze nazwy które przychodzą mi do głowy po odpaleniu “Primitive Rituals of Ancient Death”. Ciężka, równocześnie surowa i rytmiczna muzyka, zdradza symptomy okrzepnięcia stylu – moim zdaniem materiał autorski z tego materiału nie odstaje od poprzedniczki, pełnowymiarowej płyty „Abyssal Menace”. Może poza wokalami, bo wydaje mi się, że Coffin Crawler trochę bardziej pofolgował sobie w tym temacie, wprowadzając między innymi lekko opętańcze krzyki.
Na koniec dostaliśmy cover szwedzkiego Unleashed. Bardzo dobry wybór, choć wydaje mi się, że nie do końca oczywisty, przynajmniej jeśli chodzi o polską scenę (z drugiej strony Exmortum grało ich na koncertach i to chyba jedyny przypadek). A sam numer odegrany całkiem nieźle.
Wydaje mi się, że Haunted Cenotpah doprecyzowało swoją muzyczną drogę. “Primitive Rituals of Ancient Death” to bardzo dobra EPka, potwierdzająca klasę tej grupy, szkoda tylko że przeszła totalnie bez echa. Czas pokaże czy doczekamy się kolejnych wydawnictw.
https://www.facebook.com/Haunted-Cenotaph-150906512232754
http://www.fallentemple.pl/





