Wydawca: Putrid Cult
Las zimą wygląda przepięknie. Warto więc wybrać się czasem na spacer w leśne odmęty. A jak chcecie wędrować solo to i muzyczka odpowiednia by się przydała. Polecam odpalić wtedy „Revelations of Sinister Flame„ od jeszcze świeżego Grimcult. Jest to solowy projekt R.Hate, którego możecie kojarzyć z obrzydliwego wyziewu, jakim jest Odour of Death.
Nie wliczając intro i outro (które są klimatyczne jak jasna cholera) epka składa się z pięciu strzałów, całość nie przekracza 25 minut. Z jednej strony brzmienie jest nakierowane na typową stęchłą piwnicę z blokowiska z wielkiej płyty lat 90 z drugiej zaś wokal, porywa nas w mroźniejsze rejony gdzieś na granicę fińsko-norweską. Ciekawe połączenie i jak najbardziej przyswajalne, tym bardziej że wokal potrafi dokręcić śrubę i przejść w agonalny skrzek, który jeży włos na głowie.
Miłym smaczkiem jest jeden polskojęzyczny utwór. Rozbija on wszystkie śnieżne zaspy i stara się bardziej pogrążyć w piwnicznych odmętach. Po wszystkim jednak zostaje dość spory niedosyt. Za krótko! Liczę, że następny materiał to będzie o wiele dłuższy pełniak. Projekt ma naprawdę niezły potencjał, by zatrząść tu i tam, oby R.Hate nie odwiesił Grimcult na kołek.
Ocena: 7/10
Tracklista:
1. Welcome to Void
2. Revelations of Sinister Flame
3. Przymierze
4. Maze of Madness
5. Rotten Chains of Life
6. Death Dream
7. Conclusion




