Wydawca: Hells Headbangers Records
Uch…! Zaśmierdziało piekłem już od samej okładki. Niby nic wyszukanego, oklepane jak członek gimnazjalisty, ale jednak czuć w tym metal i oddanie!
Z kolejnym wydanictwem zawitał Gravewürm. Amerykanie mają w dyskografii tyle stuffu, że spokojnie obdzieliłby nim parę załóg. Szczęśliwie ilość w przypadku „Blood of the Pentagram” przechodzi w jakość. Znakiem rozpoznawczym Gravewürm, poza oparami siarki, jest charakterystyczny miks death, doom i black metalu. Chwilami jest to coś podchodzące pod zwolniony Hellhammer, chwilami pod Sarcófago na przykład. Czy inny wczesny Samael. A to nie koniec, bo ta muzyka ma tyle źródeł ile kapela pozycji w dyskografii, a każde z nich i tak ma mocne umocnowanie w samym piekle, hehe. Wokal Zyklona brzmi jakby był totalnie przepitym gościem z rakiem krtani na dokładkę. Muzyka bynajmniej nie przechodząca w szybkość, prostota i toporność riffów powodują, że takiemu muzycznemu niedorozwojowi jak ja formuje się na twarzy krzywy uśmiech. „Blood of the Pentagram” jest płytą spójną i konkretną, ale tak prostą, że nie sposób pisać o niej dłuższych rozprawek. Analogicznie jak Gravewürm nie sili się na żadne łamańce, oni po prostu chcą czcić pradawny metal i wychodzi im to zaiste przednio. Szukajcie!
Zabrzmi to głupio, jakbym nie miał w tym temacie nic do powoedzienia, ale kto ma polubić tę płytę, ten ją polubi. Gravewürm nie jest zespołem dla każdego chłopca z kostką na plecach i pentagramem na rzemyku. A mimo wszystko mają wiele do powiedzenia, choć w oszczędnej formie.
Ocena: 8/10
Tracklist:
| 1. | Goat Command | ||
| 2. | Grave | ||
| 3. | Deeper Dungeons | ||
| 4. | Blood Of The Pentagram | ||
| 5. | Necromance | ||
| 6. | Brought Before The Altar | ||
| 7. | Infernal Devilry | ||
| 8. | Lycanthropic | ||
| 9. | Hordes Of Hell | ||
| 10. | Two Coins For Charon | ||
| 11. | In Praise Of Evil | ||
| 12. | The Sign Of A Dark Destiny |



