Wydawca: I, Voidhanger Records
Ten Goatcraft zaskoczył mnie bardziej niż w chuj. Widzę promówkę, ślepia mi się świecą, z pyska leci ślina, łapami przebieram podenerwowany. Myślę: „Kurwa debiut tych Słowackich szaleńców, których recenzowałem niedawno!!”. Włączam „play”, czekam.
Coś długie to intro. I co? Kolejne intro? Coś tu jest nie tak. Okazało się, że w swojej łapczywości na szatańską muzykę pojebałem Goatcraft’y i zamiast Słowaków wziąłem na warsztat pana z drugiego końca świata. Muzyka totalnie z innej planety muzycznej, bo ten Goatcraft gra neo klasyczne utwory na fortepian. Tak właśnie jest. Żeby to wam lepiej uzmysłowić muszę przywołać taki wynalazek, który nazywał się „Passage” a został stworzony przez Xytrasa z Samael’a. Ze mnie taki prosty chłop, że mam tylko takie porównanie. Bo skąd ja niby mam wiedzieć, czy ta płyta nie jest inspirowana chopinowskimi etiudami? No zwyczajnie tego nie wiem. Wiem, że banią do tego pomachać nie sposób, ale do kolacji przy świecach z dziewczyną może w sumie być pod warunkiem, że spożywamy martwego noworodka, bo klimat tej płyty zaiste mrocznym jest jak sam skurwysyn. Pomyłka, którą popełniłem, zaowocowała jednak znajomością ciekawej muzyki z innego bieguna moich zainteresowań. Mimo że nie do końca rozumiem te utwory, to chętnie wracam do tego wydawnictwa.
Jeśli drogi Metalu masz ochotę się nieco odchamić, poczuć jak to jest popijać Cabernet Sauvignon rocznik 75, nosić smoking i palić drogie cygara to polecam zapoznać się z „Yersinia Pestis”. Jeśli natomiast Drogi Czytelniku nie odczuwasz takiej potrzeby, to możesz mieć śmiało wyjebane na ten krążek.
Ocena: brak, bo ze mnie żaden meloman i się chuja znam.
Tracklist:
1. Beyond Nothingness
2. The Rape Of Europa II
3. Plague
4. Yersinia Pestis
5. Kingdoms In Decay
6. The Great Mortality
7. Flagellation For Atonement
8. Weeping Buboes
9. Bodies Piled
10. Denouement




