Amerykanie z Excommunicated postanowili na swoim debiucie „Skeleton Key” powyciągać nieco brudów z zamierzchłej historii kościoła katolickiego. Postanowili powytykać palcem (środkowym najczęściej) zbrodnicze czyny z czasów średniowiecza. I ubrawszy to wszystko w szaty Death/Black metalu oddają to tobie drogi słuchaczu na srebrnej tacy.
Że ja taką muzykę przyswajam bardzo chętnie, a i tematy tekstów ciekawe postanowiłem pownikać nieco w tą płytę no i przyznam, że mimo iż szału mnie ma to zasadniczo jest zajebiście. Obsadzona w raczej średnich tempach motoryka utworów, ciekawe wokale (dużo lepsze gdy wokalista porusza się po Death ‘ owych strunach głosowych, nieco słabiej gdy przychodzi mu wydobywać skrzeki), fajne sample będące fragmentami modlitw czy pieśni religijnych doskonale uzupełniają całość i łączą poszczególne utwory w jedną spójną płytę, która dzięki temu trzyma się kupy . Ciekawie prezentuje się ta idea np. w kawałku ”The Birth of Tragedy” – bardzo spokojnym i wręcz, powiedziałbym, dostojnym kawałku zdecydowanie wyróżniającym się na płycie, gdyż akurat on ni jak się ma ani do Death ani do Black Metalu.
No i generalnie bardzo fajnie i wszystko okej – z tym, że nic to nowego nie jest… no i te Black ‘ owe wokale… Wydaje mi się że jak by czarny metal wyrzucić i zastawić tylko Death metalowy korpus to by było dużo lepiej. Ale jak najbardziej materiał wart paru groszy.
Ocena: 7/10
Tracklist:





