Wydawca: Godz ov War

Materiał ten dostałem do recenzji na zasadzie wymiany. Oracle za mnie nowy Ragehammer, a ja za niego Cultum Interitum. Jak na tym wyszedłem? Zaraz się dowiecie.

Cultum Interitum to projekt, który do tej pory na koncie miał demo i EP-kę. Młody stażem i – tak przynajmniej wyczytałem – młody duchem. Wspominam o tym, bo to jedno z kryteriów o które oparłem ocenę materiału. Młodym w tym wypadku wybaczę pewne wpadki, bo tych Cultum Interitum nie uniknęło.

Ale zaczniemy od głaskania po głowie. Generalnie Panowie postanowili stworzyć muzykę pozbawioną pozytywnych emocji w stosunku do rodzaju ludzkiego. Ponad 33 minuty black metalu, który chce (o tym dlaczego tylko chce niżej) być przesiąknięty złem i oczywiście niedobrem. Zero procent światła. Tylko ciemność. I nienawiść. I wszystko co negatywne. Muzyka nie pozbawiona pewnego pierwiastka zimna, który daje dość ciekawy efekt w połączeniu z próbą – czasem udaną, innym razem mniej – tworzenia transu przy pomocy mało skomplikowanych środków. Jeśli brzmi Wam to jak bełkot, to przejdźcie na koniec recenzji i wciśnijcie Play. Za plus uznaję to, że Panowie grzebią w przeszłości, ale starają się przemycać nowsze spojrzenie na Black Metal.

Wokal – zatrzymamy się przy nim na chwilę. Nie tylko dlatego, że na równi z instrumentami buduje tutaj klimat. Głos rozpięty między blackowym darciem twarzy a wyrzygiwaniem dźwięków. W tak zwanym międzyczasie pojawia się krzyk prezentujący manifest zespołu, jakim zdaje się być „Into the Ossuary”. Natomiast to właśnie wokal wymaga największej poprawy. Ćwiczeń i okrzepnięcia. I wtedy stanie się główną bronią Cultum Interitum.

Czas na podsumowanie. Materiał nie pozbawiony wad od strony muzycznej. Na tę chwilę solidna druga liga. Ale. Jest coś w nim, co pozwala zakładać, że Cultum Interitum rozwinie się w przyszłości – mniej lub bardziej dalekiej – w ciekawy projekt. Nawet z szansą na awans do ekstraklasy.

I tak już zupełnie na koniec wracając do kwestii „chce być przesiąknięty złem”. Nie jest na tę chwilę. Masa może i jest, ale umiejętności na średnim poziomie. Do tego brzmienie, które mogłoby być zdecydowanie lepsze. Z tego co widziałem, to zespół pracuje już nad nowym materiałem. Wkrótce więc będzie nam dane się przekonać, czy z Cultum Interitum wyrośnie kawał ancymona czy zwykły pizdeusz.

Ocena: 6.5/10

Tracklist:

01.Souldesecration
02.Into the Ossuary
03.Funeral Womb
04.Poison of Being
05.Chalice of Omega
06.Desecration of Light

Ef
4727 tekstów

Cyniczny i złośliwy chuj. Od zawsze.

Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026
Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”Recenzje

Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”

OracleOracle14 października 2026
प्रलय (Pralaya) „Inferno”Recenzje

प्रलय (Pralaya) „Inferno”

BartBart13 października 2026

Skomentuj