Wydawca: Devoted Art Propaganda/Fiadh Records
Dobrze czasem wyjść ze swojej banieczki muzycznego komfortu i posłuchać czegoś, co normalnie by się omijało szerokim łukiem.
A tym właśnie jest dla mnie debiut rodzimego ~ CAŁ● ~. O tym kto za tym stoi, niewiele wiadomo, choć z tego, co widzę, to to może być solowy projekt. Cóż, anonimizacja jest dziś modna, niechaj sztuka broni się sama.
Wspomniałem o słuchaniu czegoś odmiennego i „Ludzie Błądzący w Nocy” dokładnie tym są, gdyż na pełniaku znajdziemy niewiele ponad półgodziny awangardowego black metalu, któremu, podług opisu patronują tacy tytani, jak Jan Kasprowicz, Andrzej Wajda, czy choćby Kazimierz Przerwa-Tetmajer. No fajnie. Przyznaję, że pierwsze kilka odsłuchów było dość ciężkich. Zarówno warstwa tekstowa, jak i muzyczna jest mocno specyficzna. Są połamane, szalone riffy, jest perkusja, krzyczący, niczym wołający na pustyni, wokal, a to wszystko podlane jest równie pokręconymi partiami elektroniki. Całość tworzy specyficzny mariaż, który wymyka się prostym klasyfikacjom, gdyż najbliżej mu do ilustracji muzycznej koszmaru sennego albo wyjątkowo złego tripa, a to wszystko wśród ciemnej, bezgwiezdnej nocy. Płyta ~ CAŁ● ~ wymyka się prostemu słuchaniu, bo wymaga pełnego skupienia, czasu i odpowiednego podejścia do niej, bo bez tego szybciutko się od niej odbijecie już na wstępie, albo wyłączycie w środku przesyceni natłokiem zwartości.
Mimo potężnego rycia bani, jakie daje ten album, polecam go. Bo on zaczepia gdzieś te swoje dźwięki w środku duszy i sprawia, że z każdym kolejnym odsłuchem chce się go trochę więcej. Ciekawa rzecz.




