Wydawca: Selfmadegod Records
Był sobie kiedyś taki zespół jak Bomba w Torcie. Wydał on sobie demo roku pańskiego 1998 i wziął się i umarł. Trupa postanowił jednak wygrzebać z ziemi Selfmadegod Records i podać Wam na srebrnej tacy w postaci digipaka.
Dla kogoś, kto kompletnie nie siedzi w temacie, napiszę że chłopaki grają (albo raczej grali) grindcora, który nie oparł się wpływom punka czy crusta. Nie umniejszając nikomu, brzmi to trochę jak Antigama, tylko bardzo napita tanim winem. I zasadniczo dobra jest to muzyka. Skoczna i dziarska, na koncertach na pewno nie ustałby człowiek w miejscu. Niestety mnie już od jakiegoś czasu zupełnie nie kręcą takie dźwięki. Na koncercie chętne sobie pobrykam. W domowym zaciszu słucham jednak zupełnie czegoś innego. Nazwijcie to, jak chcecie: starość, ignorancja, głuchota. Fakt jest taki: im jestem starszy, tym grindcore i jego pochodne rzadziej goszczą w moim odtwarzaczu. Staram się jednak docenić dzieło, jakim jest „Anarchia 666”. Obróciłem tę płytę w odtwarzaczu wielokrotnie na okoliczność tej recenzji i muszę przyznać, że dała mi ona wiele satysfakcji. Mimo że to już powali nie moje klimaty, to warto docenić ten materiał, choćby za to, że powstał ponad dwie dekady temu, a kompozycji nie powstydziłaby się wyżej wspomniana Antigama na następnym krążku. Dlatego weźcie i posłuchajcie wznowienia Bomby…
Jeśli lubicie grindcore, to obowiązkowo musicie zaopatrzyć się w to wydawnictwo. Fanom innych gatunków polecam z ciekawości. Oceny nie będzie, bo to wznowienie.
Tracklist:
| 1. | Anarchia 666/B.W.T. | ||
| 2. | Cyborg | ||
| 3. | Anarchia nie wytrzymasz tego | ||
| 4. | Nazista | ||
| 5. | Czarny anarchista | ||
| 6. | Jemy ląd | ||
| 7. | Doktor Prorok | ||
| 8. | Fredi | ||
| 9. | Zapieczona ropa | ||
| 10. | Punk wieszcz | ||
| 11. | Skuns analiza |





Antigama??!!! Ja w BwT (którą uwielbiam) bardziej słyszę wpływy Brutal Truth, szczególnie z okresu Need to Control. Generalnie to ból, ze chłopaki nagrali tylko Anarchie 666, bo potencjał byl ogromny.