Wydawca: Profound Lore Records

Pojawiają się ostatnio głosy, że ten cały nurt gruzowatego death metalu to już zjada własny ogon i ogólnie może iść do zaorania. Pewnie jest w tym ziarno prawdy, ale z drugiej strony – od jakiegoś czasu wałkuję debiut Apparition i…

… i uważam, że pogłoski o śmierci tego gatunku są nieco przesadzone. „Feel” przynajmniej pokazuje, że nie wszystko już zostało w tej kwestii powiedziane. Czy tam wyrzygane / wycharczane / wygrowlowane. Pierwszy duży krążek kapeli z Los Angeles to ponad półgodzinna przejażdżka po obrzydliwych odmętach death metalu, zarówno po jego klasycznej formie, jak i nieco świeższym spojrzeniu (ale wciąż oldschoolowym do bólu). Apparition czerpie pełnymi garściami z takich zatrutych, pełnych szlamu i ekskrementów źródeł jak Autopsy, Incantation, Demilich, ale też nawet i taki Death gdzieś tak z okresu „Symbolic” czy „Human”. Sporo tutaj też morderczych, wolnych partii, w których kłania się nam Winter na przykład czy najbardziej doom metalowe momenty od Asphyx. Jak więc widzicie inspiracje to samo gęste, a Kalifornijczycy przetwarzają je na swoje potrzeby w bardzo dobry sposób. Co nie dziwi, przynajmniej patrząc przez pryzmat wydawcy tego albumu. Profound Lore Records to wytwórnia, która nie połasi się na byle sezonowców, więc ja po Apparition obiecywałem sobie sporo. I słowa dotrzymali. Sześć obłędnych kompozycji mogę odtwarzać raz za razem i cały czas mieć ciarki – a ta muzyka naprawdę ma w sobie coś, co powoduje, że włos może się jeżyć na plecach. Jeśli nie wierzycie, zapoznajcie się chociażby z kawałkiem tytułowym. I jakoś tak odbiór całości psuje mi odrobinę okładka – jakaś taka nijaka, w sumie to chuj wie, co ona przedstawia tak do końca. No ale to jest, jak to już się mówi, szczegół.

Sama muzyka broni się bowiem doskonale. Mam nadzieję, że Apparition jeszcze będzie nam umilała kolejne lata, bo ja na taki death metal to piszę się zawsze. I pewnie sporo z naszych czytelników również.

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. Unequilibrium
2. Drowning in the Stream of Consciousness
3. Nonlocality
4. Perpetually Altered
5. Entanglement
6. Feel
Oracle
19334 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Chainlacing „Messuage”Recenzje

Chainlacing „Messuage”

BartBart18 września 2026
Jóse Luis Cano Barrón „Sarcófago. Sex, Drinks & Metal”Recenzje

Jóse Luis Cano Barrón „Sarcófago. Sex, Drinks & Metal”

OracleOracle16 września 2026
Warfist „Totengasse”Recenzje

Warfist „Totengasse”

BartBart15 września 2026

Skomentuj