Wydawca: High Roller Records
Kapel działających pod tą nazwą jest pewnie tyle, ile utworów o tym samym tytule. Są wśród nich lepsze i gorsze. Dziś trafiłem na lepszy.
Ten Antichrist zjawił się u nas ni stąd ni z owąd (choć tak konkretnie to ze Szwecji) i przyniósł świetną porcję speed/thrash metalu zagranego na niemiecką modłę. Bardzo surowa to płyta, samo brzmienie kojarzy się z Violent Force, podobnie zresztą jak wokal Stekena, ale oczywiście mamy tu nie mało inspiracji tak Wielką Trójką, jak i mniej popularnymi, ale równie zajesbitymi kapelami w stylu Darkness czy Iron Angel. Szybkość i wściekłość tego materiału powodują autentyczne skojarzenia z latami osiemdziesiątymi, zapewne wielu z Was słuchając tego kawałka muzyki złapie się na zastanawianiu – czy oni są tacy starzy, czy tylko takich udają? Cóż, wyglądają staro, ale nie aż tak staro, żeby być rówieśnikami Schmiera czy Dirka Schrödera. Tylko muzyka może sprawiać takie wrażenie. A naprawdę – słucha się tego wyśmienicie, gitarowe wyścigi, riffy ostre jak żyleta, a zarazem pokryte lekką rdzą i uszczerbione zębem czasu (weźcie to za pozytyw!), galopująca perkusja, natomiast gdzieś w tle przebija się nieśmiało bas. Kurwa, dla mnie ten krążek jest naprawdę żywcem wyrwany z lat osiemdziesiątych, ta muzyka ma na mnie zajebisty wpływ, aż sam bym sobie wąsa zapuścił i zaryczał z wokalistą „Tormentor, Tormentor, Torment Me!”…
No ale nie mam tego wąsa koniec końców. Co nie znaczy, że Antichrist mnie nie jara – zajebiście mnie jara, mówię Wam. W ten album powinny zaopatrzeć się zarówno młodze thrash kindery, których w chuj ostatnimi czasy, jak i starzy wyjadacze. Moc!
Ocena: 9/10
Tracklist:
| 1. | Dark Sorcery | ||
| 2. | Militia of Death | ||
| 3. | Torment in Hell | ||
| 4. | Forbidden World | ||
| 5. | Necropolis | ||
| 6. | Victims of the Blade | ||
| 7. | Death Rays | ||
| 8. | Sign of the Beast | ||
| 9. | Minotaur | ||
| 10. | Terror Dimension |




