Wydawca: Brewery Distro
Osiem lat czekali na debiut panowie z Mass Insanity, aż w końcu pomocną dłoń wyciągnął do nich Arek z Brewery Distro. Tym sposobem rodzimi metalowcy mogą zasłuchiwać się w „The Hypochrist”.
Mass Insanity pochodzi z Chojnic. Nie wiem dokładnie gdzie to leży, ale musi to być gdzieś blisko granicy z USA, bo chłopaki brzmią bardzo po amerykańsku. Możliwe, że Chojnice są w okolicach Florydy, bo osiem utworów zawartych na tym długograju ma w sobie niemało pierwiastka Cannibal Corpse, Malevolent Creation. Ale możliwe też, że Chojnice są gdzieś blisko Elbląga, bo muzyka ta kojarzyć się może również z naszą Traumą z okresu „Suffocated In Slumber”. Czyli i tak blisko Florydy, hehe. Czasem też zawieje nam trochę chłodniejszego powietrza znad Półwyspu Skandynawskiego, by ostudzić atmosferę. Nie studzi to jednak agresji, jaką emanuje muzyka Mass Insanity, bo w tej kwestii nadal jest ostro. Ale i ciutek melodii się znajdzie, jak w „The Private Apocalypse” – tutaj ten skandynawski wietrzyk wesoło sobie podryguje, na melodyjną chwilami nutę, zaś kiedy indziej lekko walcowato porusza się naprzód. Słuchacz jednak spokojnie może się odnaleźć w tym natłoku wpływów, o ile lubi death metal w ogólności.
Powiem może tak: mnie ta płyta głowy nie urwała, jak temu kolesiowi z okładki (a i w garniturze rzadko chodzę), jednak doceniam, że się zespół postarał. Problemem jest jednak to, że kapel grających jak Mass Inasnity jest wiele i ciężko może się im wybić gdzieś dalej.
Ocena: 6,5/10
Tracklist:
| 1. | Hidden Instincts | ||
| 2. | Pig Symphony | ||
| 3. | The Hypochrist | ||
| 4. | Denial of Worthless Worship | ||
| 5. | The Private Apocalypse | ||
| 6. | Our Creation | ||
| 7. | The Devil’s Rejects | ||
| 8. | The New God |




