Wydawca: Dying Victims Productions / Nuclear War Now! Productions.
Fajnie jest grzeszyć, chyba że są to grzechy zaniechania. Ja zaniechałem poznać taki fantastyczny zespół jak Evil, ale pomocne kopyto podał mi Flo z Dying Victims Productions i Yosuke z Nuclear War Now! Productions.
Bo to właśnie oni wypuszczają drugi album Japończyków na picture discu. Co cieszy mnie ogromnie, bo liczę, że sprawię sobie go przy okazji. To jest akurat muzyka wypisz kurwa wymaluj dla mnie – black/thrash metal, ale zagrany z takim totalnym czarcim pierdolnięciem, że od pierwszego odsłuchu minęło już pewnie z półtora miesiąca, a ja nadal mam na dupie ślad po diablim kopycie.
„Possessed by Evil” to jeden wielki konglomerat… albo nie – to olbrzymi kocioł, w którym wymieszane są wpływy Bathory, Venom, Sodom, Hellhammer, Sarcófago i Mutilator i mnóstwa innych czarnych klasyków. Ostatni raz miałem taki piekielny wzwód przy nowo poznanej kapeli chyba gdy wpadło mi w łapska „Insult” od Grave Desecration. Pomimo różnych muzycznych obie kapele łączy ten sam duch koźlego metalu – surowy, prawdziwy i zły do szpiku kości. Do tego część testów jest po japońsku i tak sobie myślę – ależ to jest dziwny a zarazem posiadający mocny pierwiastek zła, język. Na tym krążku zgadza mi się dosłownie wszystko, od okładki, przez wydawcą, po teksty (o ile są dobrze przetłumaczone, hehe!) no i po muzykę oczywiście. Wspaniały album, jestem nim oczarowany. Czy raczej kurwa, jak sam tytuł wskazuje – opętany. Bo słucham go i słucham i nie mogę przestać.
Więc i wy musicie się z nimi zapoznać. Bo brak oryginalności nadrabiają tu ognie piekielne, posmak siarki i odór z najgłębszych piwnic.
Ocena: 10/10
Tracklist:





Chyba Grave Desecrator 🙂