Wydawca: Werewolf Promotion

No i fajnie, że ukazało się wznowienie debiutanckiej demówki Taran, bo moja kaseta zaczęła coś szwankować. A jeszcze lepiej, że do nagrań ze „Storming the House of God” dołożono ich część splitu z Moontower.

Bo ten też mam na taśmie, a na przykład dzięki „Devilish Storm” mogłem sobie dziś słuchać tego wyśmienitego black metalu na trasie Rzeszów – Izdebki Rudawiec, brodząc w śniegu po kolana. Bo w ogóle to bardzo lubię muzykę Taran. Lubię ich bezpośredniość, nieskrywaną nienawiść wobec wszystkiego co „boskie”. Muzyka, która doskonale jest wszystkim znana z dokonań innych, starszych kapel, a mimo to słucha się jej wybornie. Szybki, butny, emanujący nieskrywaną pogardą black metal – może stanowić to odtrutkę na te wszystkie coraz to wymyślniejsze konglomeraty muzyczne, odbijające od klasycznego rozumienia słowa metal. Żeby nie było, ja tam za wiedźmy nie pijam nałogowo i nie szkodzą mi wynalazki w metalu, ale często mam ostatnio tak że po prostu chcę posłuchać prawdziwego metalu. Czasem prawdziwego death metalu, czasem prawdziwego black metalu. W tym drugim przypadku muzyka Taran jest idealna, bo ma w sobie wszystko czego oczekuję od tego gatunku muzyki. Stąd też uważam, że bardzo dobrym jest pomysł wydania tej kompilacji. Zła nigdy zbyt wiele, a może nawet ktoś dzięki „Devilish Storm” zapozna się z nazwą i ideą Taran. Ja polecam.

Stąd też odtwarzam po raz kurwa enty ten album i drę ryja razem z Ronvem – „I see the burning Vatican!”. Na pohybel kurwie z Nazaretu.

Tracklist:

1. Extermination
2. Awakening of Belial
3. Let the Hell Be Unleashed
4. Krwią zbryzgany nazareński bękart
5. War Against Christianity
6. Flame of Annihilation
7. Under a Funeral Moon (Darkthrone cover)
8. Cuius Regio, Eius Religio
9. Gas Chamber – Salvation
10. Praetorians of Black God
11. Maaneskyggens Slave (Gorgoroth cover)
12. Popioły
Oracle
19426 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Final Self „Liturgy of the Final Self”Recenzje

Final Self „Liturgy of the Final Self”

OracleOracle16 października 2026
Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026
Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”Recenzje

Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”

OracleOracle14 października 2026

Skomentuj