Wydawca: Interstellar Smoke Records
Jak grzyby po deszczu (albo jeszcze lepiej, po pierwszych przymrozkach) zaczynają pojawiać się nowe całkiem fajne nagrania spod znaku stonera w tym paskudnym kraju nad Wisłą. Oto i kolejne z nich.
Weird Tales pochodzące ze stolycy, wydało miesiąc temu nową EPkę o przydługim tytule „Y’al Motherfuckers Forgot 'Bout Good Ol’ Son of A Bitchin’ Blues”. Może i zapomnieliśmy, może i nie. Zależy, kto jaką ma pamięć. A te cztery kawałki z niniejszej EPki całkiem nieźle żrą. Są niezaprzeczalnie wpadające w ucho – melodyjne, motoryczne, ale bez przeginania pały. Mają sympatyczny flow – to nie jest taki ponuraśny stoner/doom, nie. Takie granie z dość mocno hard rockowym sznytem, ale i kilkoma sludge’owymi zwolnieniami – te mi pasują najmniej, do tego wokal w tych miejscach nie zawsze mi leży – ot choćby tak w połowie „Killing Floor Blues”. Co ciekawe, zaraz po połowie tego numeru wchodzi super motyw z „Yeah” i ciężkimi, grubymi riffami. Wtedy Weird Tales wypada znakomicie. I gdy takie momenty wjeżdżają to nie ukrywam – wówczas „Y’al Motherfuckers Forgot 'Bout Good Ol’ Son of A Bitchin’ Blues” podoba mnie się najbardziej. Albo początek „Take Sick and Die”! Miód na uszy, marihuana w płuca! Na szczęście, mało ich nie jest. Z drugiej strony, chwilami mnie ta EPka nuży, a to nie jest dobre przy stonerze. Ale – podczas odsłuchu Weird Tales główna reakcja to miarowe kiwanie głową i bujanie się w miejscu, czyli objaw prawidłowy.
Więc jeśli lubisz sobie wypić piwko, wypalić dżointa i posłuchać całkiem przyjemnej muzyki, to najnowsza EPka Warszawiaków może być dla Was smacznym kąskiem.
Ocena: 7/10
Tracklist:
| 1. | Got the Blues for Murder Only | ||
| 2. | Hard Time Killin’ Floor Blues | ||
| 3. | Too Fucking Cold, Too Fucking Dark | ||
| 4. | Take Sick and Die |




