Kontakt: Smog

Przed Wami jedna Pani i czterech Panów, którym nie jest obojętny los krakowskiego powietrza, a uchwałę o kopciuchach znają na wyrywki. Smog to – patrząc po focie – niezbyt starzy ludzie. Niestety brakuje ich pierwszej EP-ce tego co powinny być i jest zaletą młodości – szczerości i wkurwienia.

I nie chodzi mi tutaj o tempa, które nie wykraczają zbytnio poza średnie. Tylko, że ten black metal tutaj… No materiał jest do bólu średni. Nie napiszę nijaki. Nie powiem również „posiadający własną tożsamość”. Akurat na „Stench of Comfort” można szybko wysupłać zapożyczenia. Celowe, lub nie. Jednak największym problemem – jak już wspomniałem – jest brak szczerości i wkurwienia na ogół zastanej rzeczywistości.

Słuchając tego materiału, mam przed oczami pięć osób stojących w wyznaczonych miejscach (ani milimetr w tę czy w tamtą) z twarzami pozbawionymi jakiegokolwiek wyrazu, odgrywających dźwięki, które po prostu są. Nic więcej. I właśnie ten ostatni aspekt największa bolączka tego muzyki prezentowanej przez Smog. Dźwięki niosą ze sobą żadnej dawki energii. Kurwa, czegokolwiek. Być może na koncertach, czy w sali prób wygląda to zdecydowanie inaczej. Mam tutaj na myśli głównie sprawność sceniczną poszczególnych muzyków. Może stoją, ale obecnością budują napięcie/atmosferę/cokolwiek. Za to ciężko mi sobie wyobrazić, żeby byli w stanie wykrzesać z tych dźwięków przymioty o których wspomniałem wcześniej.

Spory w tym udział samych kompozycji. Sztampa, niezbyt ciekawe pomysły. Ba, powiedziałbym tak. Muzykom brakuje powietrza. Nawet nie tyle czystego, co prostu powietrza. Oczywiście to, że ten materiał jest raczej nie do obrony, to jedno. Ale zespołu przekreślać nie będę. Może następny muzyczny ślad, będzie lepszy. Nawet odrobinę, to już coś. Siadłbym i zastanowił się „co czujemy najlepiej” i w te stronę poszedł.

Możecie drogi Smogu jebnąć niniejszą recenzją z komentarzem „Ok Boomer”. I dalej kombinować w tę mańkę. Ale na moje ucho, to jednak trzeba coś będzie zmienić.

Ocena: 5/10

Tracklist:

01.Night Is the Shelter
02.Out from the Mist
03.W czerń
04.All That Lives Must Die

 

 

Ef
4728 tekstów

Cyniczny i złośliwy chuj. Od zawsze.

Final Self „Liturgy of the Final Self”Recenzje

Final Self „Liturgy of the Final Self”

OracleOracle16 października 2026
Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026
Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”Recenzje

Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”

OracleOracle14 października 2026

Skomentuj