Wydawca: Nuclear War Now! Productions
Doombringer nie rozpieszcza fanów nadmiarem wydawnictw, ale jak powszechnie wiadomo przedkładanie jakości nad ilość jest oznaką roztropności i dobrego smaku. Otóż jest to prawda i co najlepsze.
Po pięcioletniej (dopiero teraz zdałem sobie z tego sprawę) przerwie dostajemy bowiem drugi pełnowymiarowy album, który nosi tytuł „Walpurgis Fires”. Najprościej można by określić, iż jest on kontynuacją tego, czym Doombringer kupił olbrzymią część słuchaczy na „The Grand Sabbath”. Z pewnymi modyfikacjami, a mianowicie – osobiście nie wyczuwam tutaj tak wyraźnie ducha Cultes des Ghoules, choć nie twierdzę, że został on całkowicie wyrugowany z twórczości Doombringer – stąd też na najnowszej płycie pojawiają się takie utwory jak „Samhain Melancholia” czy „Bricea Chants”. Na „Walpurgis Fires” dostajemy szerokie spektrum nawiązań, od powolnych niemal doom metalowych momentów, przez szybkie i chaotyczne death metalowe riffy w stylu Grave Miasma czy Teitanblood po mroczne inspiracje Necromantią czy wczesnym Varathron. I wszechobecna aura grobowa. Nie za bardzo wiem, jak oni to robią że wychodzą im zawsze takie perełki – są płyty, które próbują być złowieszcze, są płyty faktycznie złowieszcze i jest Doombringer, kapela poza klasyfikacją. Szczególnie, że w porównaniu do ostatniej produkcji Cultes des Ghoules „Walpurgis Fires” wypada jeszcze lepiej. Moja rada dla Was jest więc tylko jedna.
Nie przechodźcie koło tego albumu obojętnie. Czuję, że to będzie jedna z lepszych płyt w roku 2019 – w każdym razie w moim osobistym zestawieniu. W pełni zasłużenie.
Ocena: 9/10
Tracklist:
| 1. | Into the Woodlands | ||
| 2. | Agenda del Aquelarre | ||
| 3. | Sworn to Malice | ||
| 4. | Samhain Melancholia | ||
| 5. | Stupor Infernal | ||
| 6. | Briceia Chants the Spells | ||
| 7. | Unnatural Acts of Flying | ||
| 8. | Walpurgis |




