severoth-%d1%81%d0%b0%d0%bc%d1%96%d1%82%d0%bd%d1%96%d1%81%d1%82%d1%8cWydawca: Werewfolf Promotions

Kolejny album, przy którym co wrażliwsi powinni schować ostrzejsze przedmioty. Tym razem padło na Severoth, czyli one man band z Ukrainy.

Od razu powiem, co mnie od tego albumu odstręczało: sześćdziesiąt siedem minut muzyki. No nie jest to do przebrnięcia dla mnie, zwłaszcza że tak naprawdę „Самітність” jakoś mnie nie powala. Pewnie głównie dlatego, że to klasyczny album z depresive/suicide black metalem, gdzie do inspiracji Burzum dokłada się oczywiście takie smutnawo – skoczne klawisze, dużo ambientowych przerywników, balansowanie między „wolno”, „może trochę szybciej” i „powiedzmy, że średnio, ale nie za szybko, choć perkusja równo tupie”… Choć a propos perkusji – to pewnie tam gra Pan Automat. No i do tego himeryczny, depresyjny wokal. Cholera, no nie jestem idealnym targetem dla Severoth. Jest przede wszystkim za długo, co mnie męczy. I jak w większości przypadków ten krążek jest mi cholernie obojętny – ma momenty, ale ma i dłużyzny, zaś w ogólnym rozrachunku całego dnia siedemdziesiąt minut to dla mnie luksus ergo przeznaczam je zazwyczaj na coś innego. „ Самітність” nie jest na tyle dobrym albumem, by tracić na niego aż tyle czasu.

Może i jestem niesprawiedliwy, ale z drugiej strony – na Ukrainie jest wiele lepszych kapel. Sprawdźcie jeśli chcecie i jeśli macie problemy ze snem.

Ocena: 5/10

Tracklist:

1. Гроза
2. Самітність
3. Дихання осені I
4. Останні птахи
5. Дихання осені II
6. В минуле…
Oracle
19423 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Final Self „Liturgy of the Final Self”Recenzje

Final Self „Liturgy of the Final Self”

OracleOracle16 października 2026
Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026
Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”Recenzje

Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”

OracleOracle14 października 2026

3 komentarze

  • bolec pisze:

    pierdolenie, zajebista płyta!!!!

  • 123 pisze:

    Dobry album, przy czym w ogóle nie odebrałem tego grania jako „depresive/suicide”, a już na pewno „klasyczny”. Solidny epigon Burzum z dużym naciskiem na klawiszowe rozlewiska, jest w tym wyraźna smętna nuta, ale ogólnie chodzi raczej o ciemność, kiepską pogodę i drzewa, a nie kontemplację chuowości żywota i feblik do żyletki.

  • bolec pisze:

    DOBRZE GADASZ,PŁYTA JEST NASTROJOWA, KLIMATYCZNA!!! ODNOSI SIE DO PRAW NATURY, POGANSTWA I CIEMNEGO LASU. NIC W TEJ MUZIE NE MA Z DEPRRESSIVE/SUICIDE. TO TYPOWO POGANSKI, „PŁYNĄCY” BLACK METAL.

Skomentuj