Carma CarmaWydawca: Labyrinth Productions

Logo zespołu – jakby rysował je grafik z parkinsonem. Muzyka – ponoć mieszanka doom, black i ambientu. Ech, zaczynajmy…

Szczerze – Carma z debiutem trafiła na mój zły dzień. No kurwa, dziś jakbym mógł, to bym komuś wpierdolił. Ale nie mogę, więc wyżyję się w ten sposób. No dobra, oczywiście mój stan ducha nie ma wielkiego wpływu na odczucia względem „Carma” i jej końcową ocenę. Bo zabierałem się za ten album wielokrotnie i tylko kilka razy udało mi się dotrzeć do końca. Ja po prostu nie lubię metalu granego w ten sposób, że połowa z takich czterdziestu minut to rozciągnięte, ciche ambientowe plamy, w których muszę sprawdzać co chwila, czy mi się na przykład słuchawki nie wypięły, albo bateria w mp3 nie siadła, bo nic nie słychać. Nie – wszystko w porządku, to po pięć minut „sztuki”. Kurwa, sam zacznę takie wizjonerstwa tworzyć – nie dziwię się, że zespołów black amientowych jest jak nasrał, a swoje krążki wydają co czwartek… Z drugiej strony, gdy już Carma uzna, że jednak jakieś głośniejsze, „żywsze” dźwięki pasowałoby wstawić to aż tak tragicznie nie jest. Co nie znaczy, ze jest dobrze. Jest przeciętnie, a czysta logika podpowiada, że jeśli do „źle” dodamy „przeciętnie” to nam wyjdzie „kiepsko”. No i tak jest w rzeczywistości. Portugalczycy po pierwsze nie trafili na gościa, który lubuje się w black/ambiencie, po drugie – nawet ja słyszę, że ten krążek nie jest dobry. Mnie on usypia lub wkurwia, naprzemiennie. Nuda wyziera z niego jak Żyd spod podłogi podczas okupacji. Obecne przesłuchanie jest chyba czwartym lub piątym, podczas którego dotrwałem do końca. I wiem jedno – prawdopodobnie jest to ostatnie takie przesłuchanie.

Polecić Carma mogę Wam tylko w jednym przypadku – jeśli macie problemy z zaśnięciem. W każdym innym razie jest to dla Was raczej czas stracony.

Ocena: 3/10

Tracklist:

. Sonhos
2. Procissão
3. Feto
4. Reflexo
5. Lamento
6. Adeus
Oracle
19321 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Massteron „Second in the Spheres”Recenzje

Massteron „Second in the Spheres”

OracleOracle14 września 2026
Nargaroth „Apocalyptic Steel”Recenzje

Nargaroth „Apocalyptic Steel”

PathologistPathologist12 września 2026
Tyrant Wrath „Dödsdans”Recenzje

Tyrant Wrath „Dödsdans”

OracleOracle11 września 2026

Skomentuj