Wydawca: Punishment 18 Records
Coma to nie tylko stolcowo śmierdzący twór z polskiej ziemi pod przewodnictwem łamacza dziecięcych serc: Piotra R. ale i dość ciekawy band ze słonecznej Italii który postanowił uraczyć nas właśnie swoim debiutanckim materiałem zatytułowanym „Mindless”.
Ta ekipa stacjonująca na słoneczniej wyspie Sardynia (ależ ja im zazdroszczę w tej chwili, ja pierdolę!) ma dopiero na swoim koncie jedno demko, a już tak ładnie przypierdolili starym dobrym Thrash Metalem zagranym z nowoczesną świeżością. Można ich śmiało postawić w rzędzie dumnie prężących pierś zespołów najnowszej fali tych już wyświechtanych na wszelkie strony dźwięków. Wyświechtane czy nie dalej cieszą ucho, ruszają wnętrznościami i robią dobrze młodym i starym maniakom. Jeśli podobają ci się ostatnie dokonania takich kapel jak Death Angel czy Suicidal Angels, (czemu akurat te: bo ostatnio słuchałem) to myślę że i debiutanckie dziecko Coma przypadnie wam do gustu. W tym przypadku nie ma co strzępić pióra (klawiatury).
Jak ktoś lubi takie granie to może płytę brać w ciemno.
Ocena 7,5/10
Tracklist:
| 1. | Mindless | ||
| 2. | Full Of Nothing | ||
| 3. | Last Aim | ||
| 4. | Again | ||
| 5. | No Love… | ||
| 6. | …Only Hate | ||
| 7. | My Venom Inside | ||
| 8. | Under Attack | ||
| 9. | Old Man |



