Wydawca: Hellthrasher Productions

Młodzież wciąż w natarciu – tak można by określić jednym słowem drugi krążek Decaying. Co biorąc pod uwagę tematykę batalistyczną, nie jest głupim frazesem.

A jeśli jeszcze do tego dodam, iż główną inspiracją, jaką tu słyszę jest Bolt Thrower, to już wszystko się nam tu zgadza, jak w macierewiczowskiej teorii mgły, tupolewa i brzozy, hehe. Decaying to młodzi kolesie, którzy jednak już wiedzą jak trzymać instrumenty i jak je wykorzystać. Debiut był niezły, drugi krążek jest jeszcze lepszy. Udanie łączy się tu boltowską motorykę (bo tylko głuchy nie czuje tych inspiracji w „Battle Of The Sonne”), ciężar Asphyx oraz dzikość debiutu Death w kilku miejscach. Całość nie ma kiepskiego brzmienia, co tak w zasadzie cieszy – Decaying nie silił się na maksymalne zjebanie soundu, tak jak zrobił to wydany w tym samym czasie Putrified i chwała im za to. No bo wyobrażacie sobie dziesięciominutowego molocha, jakim jest „The Rising Sun” z brzmieniem jak spod kołdry? Właśnie. A Decaying roztropnie, postawiło na mocne i czytelne zarazem brzmienie. No a przede wszystkim pochwalić trzeba chłopaków za zmysł kompozycyjny – napisać death metalowy kawałek, który trwa dziesięć minut i nie tyle, że Was ów nie zanudzi, a wręcz wciągnie, jak pod gąsienice czołgu – to już wyższa szkoła jazdy. Ale mamy tu i krótsze strzały, równie efektywne. Czy efektowne zaś? Nie wiem, zależy czy kręci Was stary dobry metal śmierci.

Z tempem, które jak na razie utrzymują chłopaki z Decaying, oczekuję, iż rok 2013 będzie stał pod znakiem ich nowego krążka. Jak dotąd widzę tendencję wzrostową, oczekuję od nich więc, że takowa się utrzyma. Bardzo dobry krążek.

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. Initiation
2. Operation Citadel
3. From the Cradle to the Grave
4. Artillery Barrage
5. Battle of the Somme
6. Conclusion
7. On the Path of Subjugation
8. The Hell of Verdun
9. Public Enlightenment
10. The Rising Sun

 

 

Oracle
19344 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Chainlacing „Messuage”Recenzje

Chainlacing „Messuage”

BartBart18 września 2026
Jóse Luis Cano Barrón „Sarcófago. Sex, Drinks & Metal”Recenzje

Jóse Luis Cano Barrón „Sarcófago. Sex, Drinks & Metal”

OracleOracle16 września 2026
Warfist „Totengasse”Recenzje

Warfist „Totengasse”

BartBart15 września 2026

Skomentuj