Wydawca: 20 Buck Spin Records

A na zdjęciu Assumption wygląda na takich miłych ludzi. A jak włączyłem „Paradox of the Arrow” to ciężar tego albumu wgniótł mnie w fotel, niemal do rozpęknięcia. Tak wyglądał mój pierwszy kontakt z tym zespołem.

Włosi istnieją już od kilkunastu lat, natomiast jakoś do tej pory nie miałem okazji przysiąść do ich muzyki. Niniejszy, trzeci album, to zarazem pierwsza płyta wypuszczona w 20 Buck Spin Records, a znaczek tej wytwórni zawsze przykuwa moją uwagę. A więc co tutaj mamy?

Ponad czterdzieści minut kurewsko ciężkiego doom / death metalu. Ciężkiego i powolnego. Myślę wręcz, że uzasadnione było by określenie ich muzyki mianem funeral doom / death metalu – duża część ich twórczości to ciągnące się i przytłaczające swoim brzmieniem i ciężarem numery. Owszem, zdarzają się nam tu szybkie fragmenty, jednak mój ogólny odbiór tej płyty jest taki, że jest ciężko i powoli. Pewnych fragmentów nie powstydziłoby się Disembowlement, Winter lub Esoteric. Do tego dochodzi głęboki growl, dokładnie taki jak lubię w tego rodzaju graniu. W kilku zaś miejscach na myśl przychodzi mi Trójka z Peaceville – jest tam odrobinę ciut melodyjniej, ale też bez przesady. W tych bardziej gwałtownych momentach z kolei gdzieś tam pod czaszką telepie się nazwa Spectral Voice – choć te grupy to raczej rówieśnicy (mam jedynie wrażenie, że Amerykanie są bardziej znani). A jeśli do tego wszystkiego powiem Wam, że w kilku momentach czuję lekką progresywną nutę? No bo czuję. Na przykład na początku „Southwards Our Spirits Shall Forever Drift” (a potem właśnie przechodzimy w ten brytyjski doom/death metal a la My Dying Bride). Albo totalnie doom metalowy „Selenite” – i to chwilami w bardzo klasycznym stylu (tam gdzie dostajemy chóralne mruczenie), który potem przechodzi znów w apokaliptyczny funeralny doom/death metal z przyspieszeniem na samym końcu.

Muszę też przyznać, że jakościowo ten krążek wypada bardzo dobrze. Brzmienie „Paradox of the Arrow” jest doskonałe – słychać każdy szczegół, gitary są tłuste, wyraźne… zespół specjalnie nie zgruzował swojego brzmienia, za co plus, bo to nie zawsze w mojej opinii przynosi dobry skutek. Assumption tym krążkiem sprawiło, że przyjrzę się dokładniej im wcześniejszym propozycją, a kto wie – jakby ich ktoś kiedy ściągnął do Polski, to wpisałbym na listę „chętnie obejrzę”.

http://www.20buckspin.com/

https://www.facebook.com/assumptiondoom

Oracle
19483 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Ageless Gateway „Corruptor of Stars”Recenzje

Ageless Gateway „Corruptor of Stars”

OracleOracle5 listopada 2026
Wingless „Vision Beyond Form”Recenzje

Wingless „Vision Beyond Form”

OracleOracle4 listopada 2026
Taufpatin „Les Malfaisances de la Taufpatin”Recenzje

Taufpatin „Les Malfaisances de la Taufpatin”

OracleOracle3 listopada 2026

Skomentuj