Wydawca: Third Eye Temple

„Diabolic Messiah of the New Order” – liczę, że zdecydowana większość z Was nie tylko już zna ten tytuł, ale też posiada go w swojej kolekcji. U mnie dwójeczka Omegavortex kręci się od miesiąca, dlatego stwierdziłem, że najwyższa pora podzielić się swoimi przemyśleniami.

Niemcy znów przesunęli granice ekstremy – przynajmniej te, które sami sobie wyznaczyli. Nowa płyta jest bowiem jeszcze bardziej chaotyczna i diabelska, w porównaniu do wcześniejszych materiałów. Chaos, jaki możecie usłyszeć po włączeniu tego krążka jest natomiast zdecydowanie najwyższej klasy. Omegavortex łączy war metalową ekstremę spod znaku Diocletian czy Conqueror z klasyką mrocznego, opętanego death metalu w rodzaju Necrovore czy najwcześniejszej inkarnacji Morbid Angel. Bezlitosna postawa Angelcorpse również pobrzmiewa na tej płycie. Całość nosi natomiast znamiona szaleństwa, którego wyznacznikiem onegdaj było Sadistik Exekution. Jeśli ktoś z Was odważy się na sprawdzenie swojej wytrzymałości w konfrontacji z tym diabelstwem – na pewno nie pożałuje. Szybkość i agresja tej płyty dla wielu może być nie lada wyzwaniem.

Zresztą, powiem tak – w ich przypadku nawet tytuły nie są tylko czczym pierdoleniem. „Ascension of Madness”, „Psychopathic Majesty”, „Limitless Violence” czy „World Extermination Agenda” – rzadko która grupa tak trafnie zatytułowała swoje numery, bowiem w stu procentach zwiastują one muzyczną zawartość. Dzikość tej muzyki w połączeniu z krótkim czasem trwania poszczególnych kawałków daje iście piorunujące wrażenie – szaleńczą, popierdoloną dawkę ekstremy. Zdecydowanie jest to najbardziej barbarzyńska płyta zeszłego roku – przynajmniej robiąc szybki rachunek sumienia z przesłuchanych materiałów w 2025 roku nie przypominam sobie niczego równie ekstremalnego. I jeszcze ta okładka!

Mam nadzieję, że „Diabolic Messiah of the New Order” nie przejdzie bez echa. To znaczy, w mojej muziarskiej banieczce ta płyta została odpowiednio doceniona, bez dwóch zdań. Zasługuje jednak na zdecydowanie większą uwagę w ekstremalnym podziemiu. Zero litości i hamulców.

https://www.facebook.com/OMEGAVORTEXblackdeath

http://www.thirdeyetemple.com/

Oracle
19337 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Chainlacing „Messuage”Recenzje

Chainlacing „Messuage”

BartBart18 września 2026
Jóse Luis Cano Barrón „Sarcófago. Sex, Drinks & Metal”Recenzje

Jóse Luis Cano Barrón „Sarcófago. Sex, Drinks & Metal”

OracleOracle16 września 2026
Warfist „Totengasse”Recenzje

Warfist „Totengasse”

BartBart15 września 2026

Skomentuj