Wydawca: Eerie Art Records

Łaaa, ósma rano, a tu człowiek zamiast skocznej napierdalanki, żeby się trochę obudzić wkłada sobie do odtwarzacza atmosferyczny black metal… Coś mi się zdaje, że jak ziewam, tak ziewać szybko nie przestanę.

Potencjalnym budzikiem miała być debiutancka epka Amerykanów z Enmerkar. Włączam, przeciągam się, podchodzę do okna, ptaszki śpiewają, oj jak ładnie… Tylko skąd te ptaszki? Aa, to na płycie tak ćwierkają… Słodko… No ale zaraz potem wchodzi gitara i ptaszków już niet. A za gitarą cała reszta instrumentarium i wszystkie one do kupy prokurują rzeczony atmosferyczny black metal. No, powiem tak. Atmosfery ja tu, przepraszam, ale nie czuję. „Starlit Passage” jest zagrany wolno, chwilami nawet bardzo wolno, wokalista szpecze, jakieś klawiszowe plamy unoszą się w powietrzu, ale to jeszcze nie znaczy, że mamy do czynienia z atmosferą (wedle powszechnie przyjętego rozumienia tego słowa). Jasne, dla określenia nazwy tej muzyki termin „atmospheric black metal” pasuje, jedna krążek w mojej opinii jest… ciężkostrawny. To niby tylko 25 minut, ale strasznie mi się one dłużą. Utwory są do siebie zbyt podobne, przez co cały czas rzucam okiem, czy to już ostatni na krążku „This Ancient Land Of Sorrow And Beauty” czy może jeszcze otwierający „Where The Mountains Will Hide Your Ghost”. I z niepokojem stwierdzam, że to nadal pierwszy utwór, a kudy do końca? Dla mnie atmosfera jest wówczas, gdy włączam sobie płytę, zaczynam słuchać i… i mnie nie ma, odlatuję, przesiąkam tymi dźwiękami i tak dalej. A tu niestety. Po prostu słucham i się nudzę. Pomimo, że nie mam zastrzeżeń do produkcji czy samej techniki, to jednak jak na razie „Starlit Passage” powędruje na moją Półkę Zapomnienia, gdzie lądują krążki, które mnie nie urzekły i o których szybko zapominam, że w ogóle coś takiego było.

No nie wiem, jakoś Enmerkar mnie jeszcze nie ujął. To dopiero debiut, ale to nie zmienia faktu, że jeszcze chyba ich pora nie nadeszła. Zobaczymy co przyniesie przyszłość, na razie jest bardzo przeciętnie.

Ocena: 3/6

Tracklist:

1. Where the Mountains Will Hide Your Ghost
2. Pale Lord Pilgrimage of the Winter Born
3. Warriors of the Mist
4. Scaling the Throne of Arhemaniaus
5. This Ancient Land of Sorrow and Beauty
Oracle
19328 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Jóse Luis Cano Barrón „Sarcófago. Sex, Drinks & Metal”Recenzje

Jóse Luis Cano Barrón „Sarcófago. Sex, Drinks & Metal”

OracleOracle16 września 2026
Warfist „Totengasse”Recenzje

Warfist „Totengasse”

BartBart15 września 2026
Massteron „Second in the Spheres”Recenzje

Massteron „Second in the Spheres”

OracleOracle14 września 2026

Skomentuj