Wydawca: Thrashing Madness Productions

Rzadko w sumie mam do czynienia z takim typowym pogrobowcem – płytą, która wyszła już po rozpadzie kapeli. I nie mówię tu o żadnej kompilacji czy innej koncertówce, ale o pełnowymiarowym albumie.

A tak rzeczy się mają w przypadku „The Beginning of Darkness (Epitaph)” szczecińskiego Merciless Death. Ta kapela coś kurwa po prostu nie miała szczęścia, za to miała potencjał. Obydwie demówki, jak i debiutancka płyta osiągnęły wysoki status wśród maniaków polskiego metalu, o dziwo – ich krążek z 2011 roku również był bardzo dobry. Na tyle, że odświeżałem sobie go od czasu do czasu i zastanawiałem się, co taka cisza z ich strony. A tu nagle – jest nowa płyta, a przy tym info, że wychodzi ona jako zwieńczenie działalności kapeli. No szkoda. Zawsze lubiłem ich szorstki thrash/death metal – był bardzo bezpośredni, osadzony w brzmieniu z przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Nie napiszę, że brzmiący oldschoolowo, bo przecież to Merciless Death było właśnie wspomnianą starą szkołą, nie wzorując się na nikim – może poza swoimi rówieśnikami zza granicy. Trzeci album, który właśnie kręci się w odtwarzaczy nie wypada też wcale inaczej – twardy jak legendarne pięści ekipy z Niebuszewa i dosadny jak rozkazy sierżanta milicji. A tak serio, z nagrań Merciless Death naprawdę czuć, że to typy, które faktycznie tworzyły tę scenę ponad trzydzieści lat temu, a nie żadni spadkobiercy czy naśladowcy. Może przez to, że cały album wyszedł im bardzo naturalnie i nie słychać na nim ani krztyny udawania czy pozy. Tym bardziej szkoda, że to już koniec tej doskonałej grupy. Liczę jednak, że może uda się im jakoś jeszcze kiedyś spiąć poślady i to epitafium w tytule okaże się falstartem. Póki co – sprawdźcie sobie ten kawał metalu, na pewno przypadnie do gustu bardziej konserwatywnej części słuchaczy.

A mi nie pozostaje w tym miejscu nie powiedzieć niczego innego jak – dzięki Merciless Death za świetne wydawnictwa. To była przyjemność Was słuchać.

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. Primordial CEO
2. Marked As the Beast
3. The Sadist
4. Bloodthirstiness
5. Eternal Chrysalis
6. Seeds of Creation
7. Merciless Onslaught
8. Weeping Angel
9. The Beginning of Darkness
10. The Vampire
11. Fall of the Crown
12. Anioł płaczący

Oracle
19337 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Chainlacing „Messuage”Recenzje

Chainlacing „Messuage”

BartBart18 września 2026
Jóse Luis Cano Barrón „Sarcófago. Sex, Drinks & Metal”Recenzje

Jóse Luis Cano Barrón „Sarcófago. Sex, Drinks & Metal”

OracleOracle16 września 2026
Warfist „Totengasse”Recenzje

Warfist „Totengasse”

BartBart15 września 2026

Skomentuj