Wydawca: Black Death Prodcution
Wielu rzeczy się mogłem spodziewać, ale nie black death metalu obracającego się w pogańskiej tematyce. A taki jest właśnie pochodzący z kraju fastfoodów Selfgod, który zaatakował w tym roku swoim pierwszym długograjem. Przyznaję, okładka sprytnie zmyliła mnie, gdyż sądziłem, że wjedzie jakiś świerk metal. Tymczasem po odpaleniu dostajemy solidną porcję riffów, które sprawią, że fani metalu śmierci uśmiechną się niczym dziecko na wieść o śmierci Papieża Polaka. No właśnie, zacznijmy od riffów, bo te są pyszne, co w sumie nie dziwi, skoro Selfgod jest dzieckiem Serge’a Strelstova, byłego gitarowego Necrophagii. Od początku do końca płyty czuć, że typulo wie, co robi i robi to dobrze, zarówno w szybkiej chłoście, czy klimatycznych zwolnieniach. Już pierwszy kawałek spuszcza solidny łomot, aż chodzi nóżka sama chodzi, a każdy kolejny nie jest wcale gorszy. Nie będę ukrywał, że to najmocniejszy element tej płyty. Gitara na „Bronf of Death” niszczy słucha się jej z przyjemnością. Reszta jest, niestety, już krzynę gorsza. Wokal nie jest słaby, ale czuć, że brakuje tu trochę wprawy, przez co spada przyjemność z odsłuchów, gdy wjeżdżają zaśpiewy. A co z perkusją? Kurwa, mam problem. Z jednej strony, czuć, że jest naprawdę dobrze ułożona, świetnie zazębia się z riffami, ale do chuja arboledy – brzmi mi sztucznie i płasko. Podług info z pejsbuka, bębny dograł Scotty Fuller z Morbid Angel, ale brzmi to dla mnie płasko. Szkoda w sumie, bo aż się prosi, by perkusja wgniatała w ziemię podkutym buciorem. A tak, to czuć kuksańce, ale nic ponadto. Trudno, nietolerancyjny gnój ze mnie. Zapomniałbym, mamy jeszcze klawisze tu i tam, ale naprawdę pasują tu, jak pięść do nosa. Na szczęście występują, tak rzadko, że można je traktować, jako upierdliwość, niźli wadę.
Ponarzekałem, ponarzekałem, ale czy ten Selfgod naprawdę jest taki zły? Nie jest. To album lepszy niż typowy przeciętniak, a gdyby nie te kilka wad, to mógłby spokojnie fruwać w czołówce. Warto obadać, a nuż Wam siądzie.
Ocena 6,5/10
1. Fire Tsar
2. Svarogs Steel
3. God Of Self
4. Morena
5. Cosmic Axis
6. Weaver Of Time
7. Veles
8. Sacrifice Them
9. Born Of Death




