Kontakt: Forestland Productions 

Katuje ten krążek już dobrych parę dni (chociaż bardziej z prawdą, to on torturuje mnie) i coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że długość ma znaczenie.

 

Nie słyszałem wcześniejszych dokonań Zaklon, więc ciężko mi powiedzieć, czy mamy tu progres, czy też jednak regres. Wiem natomiast, że przegrany jest ten album w sensie długości. 57 minut z drobnym hakiem to jednak przesada jak na muzykę w której tak naprawdę mało się dzieje, chociaż uczciwie trzeba dodać, że akurat ten czynnik wyznacznikiem drogi muzycznej jak obrał Zaklon, nigdy nie był. Co jednak nie zmienia faktu, że monotonia w niektórych częściach płyty (vide najdłuższy kawałek) w pewnym momencie staje się nie do zniesienia. Tym bardziej, że na poziomie kompozytorskim wiele nowego tutaj nie usłyszycie. Lubię tak odgrywany black, ale bez przesady. Zaklon nie unika samplowanych momentów, które mają uczynić jego muzykę bardziej przestrzenną i może też trochę tajemniczą.  Spełniają całkiem dobrze swoją rolę, ale tylko w momencie kiedy funkcjonują gdzieś z tyłu, a więc są tłem. W sytuacji gdy mają być one głównym rozgrywającym, jak na przykład na początku utworu siódmego, rażą straszną nieporadnością. Gdybym chciał jednak wystawić taką konkretną i krótką opinię, to co następuje. W zasadzie Zaklon nie ma się czego wstydzić. Płyta nie jest może odkrywcza, ale bez wątpienia da się jej słuchać, przynajmniej w kawałkach. Temnarod odpowiedzialny za ten album nie chce się chyba wychylać poza ogólnie znane i lubiane schematy i też nie ma go co za to winić. Tylko ta długość. Męczy to, że materiał jest płaski w kwestii brzmienia, bez zadziora, cz też ikry – zwał jak zwał.

 

Nie wiem czy jest to materiał dostępny gdzieś w naszym kraju, natomiast w kontakcie macie meila do Zaklon. Jakby ktoś przypadkiem się zdecydował.

Ocena: 5.5/10

Tracklist:

01. Чорнае Лісьце
02. Навальніца
03. Праклён Ды Пагарда
04. Цямрычнае Таемства
05. Прывіды Па-над Дрыгвай
06. Амярцьвеньне
07. Голас Крыві
08. Спыняецца Кола Жыцьця
09. Сыход

Ef
4729 tekstów

Cyniczny i złośliwy chuj. Od zawsze.

Bûcher „Petrichor”Recenzje

Bûcher „Petrichor”

WojtuśWojtuś19 października 2026
Final Self „Liturgy of the Final Self”Recenzje

Final Self „Liturgy of the Final Self”

OracleOracle16 października 2026
Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026

Skomentuj