Connect with us

Szukaj, a znajdziesz...

Chaos Vault

Wywiady

Sphere: „…jestem w zasadzie spełniony jako muzyk metalowy.”

Th0rn to facet, który z uporem maniaka ciągnie wózek z logówką Sphere już od ponad dwudziestu lat. Nie spina się na jakiś szaleńczy ciąg wydawniczy, wszystko robi w swoim tempie i wychodzi na to, że przede wszystkim chce usatysfakcjonować siebie, a dopiero potem wydawców, tour managerów czy fanów. I fajnie, szanuję takie podejście, szczególnie że idzie za tym jakość nagrań Sphere. Najnowsza płyta ukaże się w maju, natomiast już dziś zapraszam na wywiad z tą kapelą – a rozmawialiśmy przede wszystkim właśnie o nadchodzącym „Blood Era”…

Oracle: Hailz! Jestem po wielu sesjach najnowszego krążka „Blood Era” i przede wszystkim muszę powiedzieć, że z tytułem wstrzeliliście się niestety idealnie. W momencie, w którym piszę te słowa leżący niecałe 180 km od mojego miasta Lwów jest ostrzeliwany przez armię rosyjską… Krwawa era puka do naszych drzwi?

Th0rn: Cześć! Na wstępie, współczuję tej sytuacji. Naprawdę momentami ciężko obserwuje się to co się dzieje wokół i newsy każdego dnia nie powodują optymizmu. Co do tytuły płyty, wstrzeliliśmy się, nie ma co. Ale jest to zwykły przypadek bo nazwa płyty była już znana w maju 2021.

O.: Między „Blood Era” a „Mindless Mass” jest siedem lat różnicy. Nawet nie wiem kiedy to zleciało, bo przecież gdy napisał do mnie Wasz wydawca, że podeśle mi promo pomyślałem „Już? Niedawno ich przecież zrecenzowałem…”. Też masz takie odczucia?

T: Również zleciał mi ten czas bardzo szybko. Tyle, że mi z innych przyczyn, pomiędzy 2017r a 2019r miałem długą przerwę w graniu z powodów osobistych, nie grałem, nie ćwiczyłem. Byłem wyłączony z obiegu. Dopiero w 2019r. coś nieśmiało zacząłem wracać do grania. Proza dnia codziennego też robi swoje, czas leci. Nawet nie wiadomo kiedy ten czas spieprza przez palce.

O.: Niespełna dwa lata temu wymieniłeś praktycznie cały skład Sphere. Co to się porobiło? Rządzisz w zespole żelazną ręką?

T: Powiem Ci tak. Trochę tak, a trochę staram się zachować w tym umiar. Szanuję demokrację ale staram się mieć końcowe zdanie. Wychodzę z założenia, że skoro pcham ten wózek już 20lat to wiem co się sprawdza a co nie. I jakby od samego początku mam w głowie założenia tego zespołu i co ma sobą reprezentować. Też nie jest tak, że ja wymieniam skład. Niektórym fakt podziękowałem za współpracę ale niektórzy zwyczajnie sami zrezygnowali z grania. Siłą rzeczy wtedy trzeba uzupełnić szeregi o nowe osoby.

O.: To druga płyta Sphere wydana ze znaczkiem Deformeathing Productions. Znaczy dobrze Wam w tym labelu?

T: Z Wojtkiem znamy się parę lat już. Od początku współpraca była na jasnych warunkach. Pracuje nam się bezproblemowo. Zobaczymy co przyniesie przyszłość itd. A nóż widelec to nie koniec historii Sphere w szeregach Deformeathing Prod. ?!

O.: Generalnie liczę, że ten wywiad ukaże się jeszcze przed premierą najnowszej płyty. Ja już słyszałem co na niej się znajduje, a jak Ty byś opisał to co słuchacze dostaną wraz z „Blood Era”? Jak ten album wypada w porównaniu do każdego z poprzedników? Nie wiem jak inni recenzenci, ja słyszę na nowej płycie trochę rozwiązań, których nie było u Was wcześniej…

T: Tak to prawda. Jest w tej płycie dużo tego co nagromadziło się przez te ostatnie lata. Wydarzenia, emocje etc. Pod kątem muzycznym siedliśmy z Xanem i zaczęliśmy po prostu pisać muzykę. Cała płyta powstała na przełomie od maja do września 2021r. Siedzieliśmy na próbach i tłukliśmy riffy w przeróżnych konfiguracjach. Od lat mamy chyba też z Artkiem ciągoty w kierunku black metalu dlatego też sięgnęliśmy po parę patentów nawiązujących do tego nurtu. Oczywiście to jest nadal Spherowy death metal ale występuje parę smaczków które mogą dodać pikanterii. Taki mieliśmy zamysł.

O.: Dobra, może pora o polskiej gościnności. A konkretnie o gościach, których zaprosiliście do udziału w „Blood Era” – musisz być fanem Vital Remains, co?

T: Vital Remains cenię od zawsze i lubię ich muzykę. Miałem przyjemność i szczęście, dwukrotnie grać z nimi na jednej imprezie. To była Metalmania 2007 oraz dwa tygodnie później supportowaliśmy ich w Warszawie. Od tamtej pory mam stały kontakt z Davem i Damienem. Dave miał nagrać solo już na Mindless Mass. Niestety w tamtym czasie szyki pokrzyżowała nam kontuzja ręki Dave’a. Ostatecznie wtedy solo nagrał Jacek Hiro w utworze Leash. Tym razem Dave był w pełni sił zatem postanowiliśmy raz jeszcze podejść do tematu. Pomysł z Damienem był bardzo spontaniczny, a konkretniej wpadła na niego Sly, moja Narzeczona. Zagadnęła mnie a gdyby tak wziąć ich obu na płytę. Pomysł mi siadł do tego stopnia, że postanowiłem chłopaków wrzucić w jeden numer. Ostatni raz grali razem w 2007r. no to zrobiliśmy im swoisty reunion po 15 latach! Myślę, że promocyjnie też się to spina.

O.: Podoba mi się okładka „Blood Era”. Kto odpowiada za koncept a kto za wykonanie? Ostatnimi czasy to dość popularne motywy z uwagi na pandemię, od ponad miesiąca z kolei ma jeszcze jeden wymiar niestety…

T: W przypadku okładki, podobnie jak w przypadku „Mindless Mass” za cały layout odpowiada Perversor z Cursed Art. Co do konceptu od samego początku mieliśmy w głowie czterech jeźdźców apokalipsy i rozwinięcie tematu z „Mindless Mass”. Zatem kluczowe w tej płycie są: Zdobywca, Wojna, Zaraza i Smierć.

O.: Rozumiem, że okładka nawiązuje w jakiś sposób do Czterech Jeźdźców Apokalipsy… Cóż, wojnę i zarazę już mamy, myślisz że głód i śmierć to kwestia czasu?

T: Zaraza i Głód to akurat jeden jeździec 😊. Ale nie czepiając się szczegółów, ja myślę, że wszystko o czym mówisz mamy już po trochu wokół nas. Nie widzimy tego bądź staramy się nie widzieć.

O.: Tekstów nie mam, ale same tytuły łączą się i z tytułem płyty i z okładką, nie jest to może koncept album w klasycznym, kingdiamondowskim znaczeniu tego słowa, jednak czuć że „Blood Era” jest jedną, integralną całością. Ktoś mógłby przypuszczać, że jeśli odstęp między płytami to aż siedem lat, to nie będzie ona tak… hmm… monolityczna?

T: Tak. Płyta była pomyślana jako spójna całość jednak, jak słusznie zauważyłeś, nie jest to klasyczny „concept album” a raczej jeden przemyślany kierunek liryczno-muzyczny. Staraliśmy się uniknąć sytuacji, gdzie sklejamy płytę z pomysłów ogrywanych w różnych odstępach czasu, co powoduje pewien dysonans w odbiorze. Tym razem poszliśmy w formę tworzenia całości od podstaw i w izolacji. Nie graliśmy koncertów i poświeciliśmy cala uwagę na to, aby stworzyć coś co będzie miało sens i z czego będziemy zadowoleni. Tekstowo płyta kontynuuje tematy znane z twórczości Sphere. Dalej przywołujemy wątki antyreligijne i anty-chrześcijańskie, skupiając się na profanacji pewnych symboli. Każdy utwór stanowi odrębną historię i nie koniecznie łączy się z innymi w opowieść, jednak ich kolejność na płycie nie była dyktowana tylko względami muzycznymi, a również kolejnością opowiadania tych historii.

I tak, pierwsze i ostatnie utwory na płycie traktują o tematyce ukrzyżowania Chrystusa i stanowią pewna klamrę spinająca płytę (pierwszy nakreśla scenę, ostatni ja opisuje). „Conquer the Christians” nawołuje tematycznie do pierwszego jeźdźca. Tytułowa „Blood Era” maluje obraz apokalipsy. „Eternal War” to już drugi jeździec i trauma wojny. Temat niestety boleśnie na czasie. „Scars of Sanctity” to chyba jedyny utwór o zabarwieniu polityczno-religijnym, ponieważ traktuje o zakazie aborcji który z woli kościoła katolickiego został wprowadzony w naszym kraju. „Heralds of Pestilence” to oczywiście nawołanie do trzeciego jeźdźca. „Icon of Sin” jest typowym interlooperem, przedsmakiem do przedstawienia ostatniego jeźdźca Śmierci w utworze „I am Death Incarnate”.

O.: Premierę zaplanowaliście na 6 maja, w ten sam dzień planowany jest koncert w Warszawie. Rozumiem, że będzie to coś na kształt release party? Planujecie jakieś specjalne wydarzenie w związku z tym faktem, możesz już zdradzić szczegóły?

T: Tak „Blood Era” Release Party odbędzie się 6 maja w warszawskim Voodoo Club, dzień później lecimy do Bielsko Białej. Tymi dwoma koncertami rozpoczniemy koncertową ofensywę która potrwa aż do listopada 2022.

O.: W tym roku stuknie Wam dwie dekady działalności. Nie oszukujmy się, Sphere nigdy nie odnosił spektakularnych sukcesów, nie bił rekordów popularności, a mimo to wciąż ciągniesz ten wózek i masz determinację, by zapierdalać dalej ku chwale metalu śmierci, zgodzisz się ze mną? Jak sam oceniasz te dwadzieścia lat istnienia Sphere?

T: I z tej okazji na wstępie chciałbym zaprosić wszystkich na koncert z okazji dwudziestolecia który odbędzie się 1 października ponownie w Voodoo Club w Warszawie! Zagramy tam przekrojowo przez wszystkie krążki zespołu, na scenie pojawią się byli muzycy itd. myślę, że będzie wesoło. Co do Twojego pytania, może i nie biliśmy rekordów popularności, ale szczerze? Chyba nie było tak źle. Nie na co dzień masz możliwość zagrać koncertu z Cannibal Corpse, Obituary, Disgorge, Cattle Decapitation czy rzeczone Vital Remains. To wszystko są zajebiste doświadczenia i wspomnienia które na zawsze pozostaną. Ze swojej perspektywy jestem w zasadzie spełniony jako muzyk metalowy.

O.: Porównując cele stawiane sobie przed Sphere w 2002 roku a w 2022 roku – jak bardzo się one różnią?

T: Pamiętam jak zaczynaliśmy. Celem było nagranie płyty, kiedy to się już udało. To kolejnym krokiem milowym jaki sobie założyłem to było zagranie na Metalmanii. Udało się to w 2007r. Potem apetyt rósł już w miarę jedzenia. Zatem założenia były odnośnie kolejnych płyt, koncertów z dużymi zespołami, granie za granicą. Wszystko to udało małymi krokami udało się spełnić. W tej chwili skupiam się na tym aby dobrze przygotować formę i set koncertowy na Gothoom Fest 2022. Szykuje się fenomenalna zabawa u boku Suffocation, Origin, Kataklysm etc.

O.: Jaki jest Twój stosunek do sceny death metalowej w naszym kraju – czujesz, że w ogóle istnieje coś takiego czy to raczej „wishful thinking” części zespołów? Są jakieś zespoły, z którymi czujecie jako Sphere więź, którą możnaby nazwać na przykład współtworzeniem sceny stołecznej i tak dalej?

T: Obecnie muszę Ci powiedzieć, że w ogóle praktycznie nie śledzę sceny. Kiedyś tym żyłem, udzielałem się. Te dwadzieścia lat nauczyło mnie, że nie ma się co spinać i nadwyrężać na siłę a nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu. Obecnie mam mocno wyjebane na to co ludzie mówią lub robią. Ja robię swoje i pcham dalej ten wózek bez oglądania się za siebie. Oczywiście są ludzie i zespoły z którymi utrzymuje przyjacielskie stosunki ale są to raczej sporadyczne przypadki. Nie pcham się na siłę nigdzie. Co do sceny „stołecznej”, to coś takiego jeszcze istnieje ? Chyba już nie, ludzie się wykruszyli, pozakładali rodziny, zespoły które istniały są już pozawieszane. Wszystko się zaczyna i kończy, taka kolej rzeczy. Nawet ostatnio rozmawiałem z Desecrate’em o tym, że niewielu nas już zostało z tamtych czasów i można policzyć czynnych muzyków na palcach dwóch rąk.

O.: Wyobrażasz sobie, że Sphere któregoś dnia będzie obchodziło na przykład nie dwudziestolecie, a pięćdziesięciolecie istnienia, hehe?

T: Chyba nie. Na etykiecie wątroby nie było nic o 50 lat w rock&rollu 😊

O.: Ok, to by było na tyle na ten moment, pochwal się jeszcze czytelnikom jaki krążek kupiłeś sobie ostatnio i jakiej płyty słuchałeś odpisując na ten wywiad. Pięknie dziękuję i kłaniam się nisko!

T: Ostatnią płytą jaką kupiłem było ostatnie Aborted oraz Cattle Decapitation. Wywiad pisałem w ciszy bo czasami tego mi brakuje. Więcej grzechów nie pamiętam! Dzięki wielkie i trzymaj się!

Autor

15399 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Chaosbook

Instachaos

No i wyszedł z zakrystii Pleban... ciekaw ile wytrzyma w Kejosie... Czytajcie:

Nihilvm „Life-Death-Empty”

http://chaosvault.com/recenzje/nihilvm-life-death-empty/

#nihilvm #blackmetal #deeathmetal #mgła #bölzer #kriegsmaschine #black #death #metal #chaosvault
No i wyszedł z zakrystii Pleban... ciekaw ile wytrzyma w Kejosie... Czytajcie: Nihilvm „Life-Death-Empty” http://chaosvault.com/recenzje/nihilvm-life-death-empty/ #nihilvm #blackmetal #deeathmetal #mgła #bölzer #kriegsmaschine #black #death #metal #chaosvault
1 dzień temu
View on Instagram |
1/9
Piątek... Trzeba się napić...

Piołun „Rzeki Goryczy”

chaosvault.com/recenzje/piolun-rzeki-goryczy/

#piołun #manbryne #blazeofperdition #oremus #blackmetal #polishblackmetal #polskiblackmetal #black #metal #malignantvoices #chaosvault
Piątek... Trzeba się napić... Piołun „Rzeki Goryczy” chaosvault.com/recenzje/piolun-rzeki-goryczy/ #piołun #manbryne #blazeofperdition #oremus #blackmetal #polishblackmetal #polskiblackmetal #black #metal #malignantvoices #chaosvault
2 dni temu
View on Instagram |
2/9
Czwartunio minął nam pod znakiem:

Sukkhu „Labyrinths”

chaosvault.com/recenzje/sukkhu-labyrinths/

#sukkhu #blackmetal #darkfuneral #marduk #bathory #cradleoffilt #black #metal #chaosvault
Czwartunio minął nam pod znakiem: Sukkhu „Labyrinths” chaosvault.com/recenzje/sukkhu-labyrinths/ #sukkhu #blackmetal #darkfuneral #marduk #bathory #cradleoffilt #black #metal #chaosvault
3 dni temu
View on Instagram |
3/9
...z jednej strony spadają kamienie i gruz, a z drugiej jesteśmy chowani do zimnej krypty w której spoczniemy na zawsze...

Grave Upheaval / The Funeral Orchestra „Inexistentia”

chaosvault.com/recenzje/grave-upheaval-the-funeral-orchestra-inexistentia/

#graveupheaval #thefuneralorchestra #deathmetal #doommetal #funeraldoommetal #death #doom #metal #portal #impetuousritual #chaosvault
...z jednej strony spadają kamienie i gruz, a z drugiej jesteśmy chowani do zimnej krypty w której spoczniemy na zawsze... Grave Upheaval / The Funeral Orchestra „Inexistentia” chaosvault.com/recenzje/grave-upheaval-the-funeral-orchestra-inexistentia/ #graveupheaval #thefuneralorchestra #deathmetal #doommetal #funeraldoommetal #death #doom #metal #portal #impetuousritual #chaosvault
4 dni temu
View on Instagram |
4/9
Ksiądz na elektrycznym krześle... 

Damage Case "Heavy Metal Sacrifice"

chaosvault.com/recenzje/damage-case-heavy-metal-sacrifice/

#damagecase #thrashmetal #heavymetal #rock #thrash #heavy #metal #motörhead #lemmykilmster #chaosvault
Ksiądz na elektrycznym krześle... Damage Case "Heavy Metal Sacrifice" chaosvault.com/recenzje/damage-case-heavy-metal-sacrifice/ #damagecase #thrashmetal #heavymetal #rock #thrash #heavy #metal #motörhead #lemmykilmster #chaosvault
5 dni temu
View on Instagram |
5/9
Poniedziałek wjeżdża śmierć metalem...

chaosvault.com/recenzje/funeral-whore-dreadfully-expired/

#funeralwhore #boltthrower #chainsword #mutilation #deathmetal #death #metal #dutchdeathmetal #chaosvault
Poniedziałek wjeżdża śmierć metalem... chaosvault.com/recenzje/funeral-whore-dreadfully-expired/ #funeralwhore #boltthrower #chainsword #mutilation #deathmetal #death #metal #dutchdeathmetal #chaosvault
6 dni temu
View on Instagram |
6/9
...i na chuj oglądać ten badziewny sport, gdzie jedenastu debili biega za gałą, skoro można sobie przy porannym piwku poczytać newsflesh? Na pohybel piłce, tylko metal!

chaosvault.com/newsy/newsflesh-47-58-2022/

#tchornobog #abbysal #aciddeath #extirpation #entropia #goddethroned #vampyrictyrant #arditi #mantiel #wampyricrites #blackmetal #deathmetal #thrashmetal #postmetal #satanicmetal #satanicblackmetal #black #death #thrash #doom #metal #coffee #newsflesh #chaosvault
...i na chuj oglądać ten badziewny sport, gdzie jedenastu debili biega za gałą, skoro można sobie przy porannym piwku poczytać newsflesh? Na pohybel piłce, tylko metal! chaosvault.com/newsy/newsflesh-47-58-2022/ #tchornobog #abbysal #aciddeath #extirpation #entropia #goddethroned #vampyrictyrant #arditi #mantiel #wampyricrites #blackmetal #deathmetal #thrashmetal #postmetal #satanicmetal #satanicblackmetal #black #death #thrash #doom #metal #coffee #newsflesh #chaosvault
1 tydzień temu
View on Instagram |
7/9
Na sobotę wjeżdża Bart na sucho... 

Krvna „For Thine Is The Kingdom Of The Flesh”

chaosvault.com/recenzje/krvna-for-thine-is-the-kingdom-of-flesh/

#krvna #dearthe #blackmetal #australianblackmetal #black #metal #australia #thirdeyetemple  #ancientdead #chaosvault
Na sobotę wjeżdża Bart na sucho... Krvna „For Thine Is The Kingdom Of The Flesh” chaosvault.com/recenzje/krvna-for-thine-is-the-kingdom-of-flesh/ #krvna #dearthe #blackmetal #australianblackmetal #black #metal #australia #thirdeyetemple #ancientdead #chaosvault
1 tydzień temu
View on Instagram |
8/9
Na piątek trochę czarciego metalu z Polszy...

Throne of Baal „Chaos War Death”

chaosvault.com/recenzje/throne-of-baal-chaos-war-death/(otworzy się w nowej karcie)

#throneofbaal #blackmetal #marduk #funerlamist #polishblackmetal #black #metal #chaosvault
Na piątek trochę czarciego metalu z Polszy... Throne of Baal „Chaos War Death” chaosvault.com/recenzje/throne-of-baal-chaos-war-death/(otworzy się w nowej karcie) #throneofbaal #blackmetal #marduk #funerlamist #polishblackmetal #black #metal #chaosvault
1 tydzień temu
View on Instagram |
9/9

Powiedzieli...

Polecamy jeszcze

P-W

Wydawca: Malignant Voices Motyla noga, końcówka tego roku obrodziła w naprawdę dobre premiery. I jedną z nich jest właśnie debiut rodzimego Piołunu „Rzeki Goryczy”....

P-W

No i okazuje się, że Throne Of Baal wydał całkiem w pytę epkę...

Wywiady

To już mój trzeci bodaj wywiad z Epitome, ale pierwszy, na który odpowiedział cały zespół. Oczywistym powodem przemaglowania tego kwartetu jest wydanie płyty "ROTend"....

Newsy

13 listopada zmarł Wojciech Cenajek, znany również pod ksywą Poland. Wojciech był gitarzystą zespołu Monastery, ale gościnnie udzielał się na albumach Bloodthirst, Mordhell czy...