Skip to main content

KURWAE! W naszym wesołym kraju nie brakuje godnych distro, ale każdy nowy zawodnik jest mile widziany, szczególnie, jeśli za distro stoi stary, doświadczony wyga. Takim wydawnictwem jest właśnie debiutujące Black Flame Rebellion (przyznaję, chwytliwa nazwa), a jego Głównodowodzący rozpoczął z wysokiego C. Poniżej notka powitalna:
„Lada moment wychodzi pierwsza pozycja w katalogu wydawniczym Black Flame Rebellion. Pierwsza plaga zwiastuje nadejście debiutanckiego Hekatomb „Korosta” na czarnym LP. Wieść niesie, że ma to być na dwóch, ciężkich jak cholera, bo 180 gramowych vinylach, w gatefoldzie. Więcej detali będzie na bieżąco udostępniane na profilu fb: Facebook

Bart
583 tekstów

Przemądrzały, gruby chuj. Miłośnik żarcia, alkoholu i gór, któremu wydaje się, że umie pisać.

Skomentuj