Norweski zespół deathmetalowy Defect Designer podniósł poprzeczkę, prezentując swoją długo oczekiwaną nową płytę. Ta premiera nastąpi po dobrze przyjętym wydaniu EP, gdzie zespół zaprezentował swoje umiejętności, grając w swoim charakterystycznym dziwnym stylu, któremu towarzyszyła niespotykana żywiołowość. Początkowa presja grindu została zastąpiona wpływami thrashu, a element death metalowy ich brzmienia stał się bardziej wyraźny, równocześnie z ich wbudowanym, niepowstrzymanym talentem do eksperymentowania progresywnego. Muzyka jest równie dzika, pomysłowa i kolorowa, jak można się było spodziewać po nich, a podobnie jak w przypadku dzieł Iana Millera, ich sztuka jest niezwykle rozbudowana pod względem detali. Każda piosenka zdaje się oferować coś unikalnego dla tej płyty, dodając w niektórych przypadkach nowy wymiar, i pomimo nieskończonych subtelności, jest wyczuwalne uczucie rytmicznej chwytliwości i spójności. Innymi słowy, to odświeżający album deathmetalowy, takiego rodzaju, który nie pojawia się zbyt często. Ma on swobodną, wolną jakość, której niemożliwe jest odtworzenie, a sama radość płynąca z kreatywnego skomponowania tego dzieła jest wyczuwalna, a nawet zaraźliwa, to można śmiało powiedzieć. Odpowiednio wymagający i szalenie hałaśliwy, album „Chitin” wprowadzi cię w stan euforii, jednocześnie malując uśmiech na twarzy.
Za okładkę odpowiada Ian Miller (Ulthar).
Wydawcą „Chitin” będzie Transcending Obscurity Productions. Premiera zaplanowana jest na 15 marca.




