Wydawca: Transcending Obscurity Records
Szwecja, Szwajcaria – jeden chuj. Tak pomyśleć może każdy, kto nie zna się na geografii lub posłuchał sobie debiutanckiej płyty Vomitheist.
A są to death metalowcy z Zurichu, którzy napierdalają jakby za karę osadzili ich na Gotlandii. Takie jest moje pierwsze skojarzenie po przesłuchaniu „NekroFvneral”. Jedenaście numerów z tego albumu to jeden wielki hołd, przede wszystkim dla Grave z demówkowego okresu i może jeszcze dwóch pierwszych albumów. Ciężki, mięsisty i chropowaty jak dupa trolla death metal sączy się tutaj przez czterdzieści pięć minut. Brzmienie jest tak szorstkie, że chwilami nazwałbym je crustowym. I dobrze, bo to jest ten death metal, który lubię. Oczywiście Grave nie jest jedyną nazwą, która przychodzi do głowy podczas słuchania tej płyty – w zasadzie cała wczesna, demówkowa scena Szwecji odcisnęła piętno na tych kolesiach, którzy nawet nie wiadomo skąd się wzięli. Zespół ma na koncie demo, EPkę i split i cieszy mnie to, że Kunal wyłowił ich z morza aktywnych kapel. Poza tym ich przekaz jest spójny – fantastyczna okładka nie pozostawia raczej wątpliwości z czym będziemy mieli do czynienia. Teksty – takoż samo, ale jeśli mi nie wierzycie (dlaczego niby mielibyście, przecież recenzuje dla Was muzykę zaledwie od szestastu lat), to proszę bardzo, kilka tytułów: „Horrific Bloodshed”, „Symbiotic Putrefaction”, „Gut Asphyxiation” czy „Carnivorous Cult”. Powinny Was utwierdzić w przekonaniu, że Vomitheist nie śpiewają o ukć wie o czym.
Polecam w chuj, bo to death metal wysokiej klasy, paskudny i obleśny, taki jakim powinien być. Paradoksalnie, rzygania po tym nie będzie.
Ocena: 8/10




