Wydawca: Dark Descent Records

A kto to zawitał w gościnne oraklowe progi? Czyżby długo wyczekiwany piąty album Duńczyków z Undergang? Owszem! I jest równie paskudny i obleśny, co wcześniejsze płyty.

Nie wiem jak oni to robią, ale „Aldrig i livet” wręcz kipi typową dla lat dziewięćdziesiątych mieszanką death metalu i grindu. Jakby kolesie przylecieli do nas jebaną kapsułą czasu. Ich kawałki ociekają obślizgłą posoką, z każdym wersem z zaropiałego gardła wydobywa się coraz to nowa dawka zgnilizny, a cały album brzmi jakby ropnie posypywał gruzem. Fajnie, nie? Dla mnie, który uwielbia Dead Infection, Carcass i Impetigo, dźwięki generowane przez Undergang są niczym ekskrementy na serce i ropa na uszy. To jest proste, brutalne i paskudne granie, dokładnie takie jakiego od zawsze oczekiwałem po Undergang. Trzydzieści minut obcowania z Duńczykami sprawia, że nagle przestajecie obracać wzrok z obrzydzeniem na widok zdjęć z sekcji, wypadków drogowych czy dokumentacji medycznej – to wszystko widzieliście już bowiem na „Aldrig i livet”, więc jakiekolwiek mało komfortowe czynności przychodzą Wam teraz jakby lżej. Słucham i słucham tej płyty i nie mogę wyjść z podziwu dla zespołu – jak oni potrafią sięgnąć po tak paskudne nuty i z taką łatwością upleść z nich równie odrażający materiał. Nie ma jednak co narzekać, wręcz przeciwnie – Undergang zapewnia mi rozrywkę na najwyższym poziomie tak muzycznym, jak i estetycznym.

Zachęcam więc każdego popierdolonego maniaka obrzydliwego metalu śmierci do zapoznania się z najnowszym krążkiem Undergang. Nikt nie pożałuje, ale nie odpowiadam za nocne koszmary.

Ocena: 9/10

Tracklist:

1. Præfluidum –
2. Spontan bakteriel selvantændelse – –
3. Indtørret lig – –
4. Menneskeæder – –
5. Ufrivillig donation af vitale organer – –
6. Sygelige nydelser (Del III) Emetofili – –
7. Usømmelig omgang med lig – –
8. Aldrig i livet –
9. Rødt dødt kød
Oracle
19389 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Mutation „Esoteric Order of Debauchery”Recenzje

Mutation „Esoteric Order of Debauchery”

OracleOracle5 października 2026
Hell-Born „VII”Recenzje

Hell-Born „VII”

OracleOracle2 października 2026
Dissimulator „Artifice Dissolves”Recenzje

Dissimulator „Artifice Dissolves”

OracleOracle1 października 2026

Skomentuj