Wydawca: Dolorem Records
Powiem Wam jedno – to chyba największe zaskoczenie, jakie spotkało mnie przez cały okres mojego webzinowania. Zespół Towering pojawił się bowiem na moim radarze za sprawą promówki z Dolorem Records, jakich dostaję naprawdę wiele. Odleżała co swoje, a gdy pierwszy raz włączyłem „The Oblation of Man” dosłownie oniemiałem.
I to już od pierwszych sekund Francuzi prezentują swoją muzyką klasę światową. Nie przesadzam. Apokaliptyczny death metal jaki znajduje się na tym albumie może spokojnie stawać w szranki z najbardziej uznanymi nazwami. Lubicie Ulcerate? No to Towering naprawdę w mojej opinii niewiele im ustępuje, o ile w ogóle. Sposób, w jaki komponują swoje utwory bardzo mocno kojarzy mi się z podejściem Nowozelandczyków, nie jest natomiast tylko bezmyślnym kopiowaniem.
Na „The Oblation of Man” mamy do czynienia z bardzo awangardowym podejściem do metalu śmierci, natomiast w żaden sposób nie rozmywa to potęgi tych dźwięków. Przeciwnie – gęsta i duszna atmosfera, jaką kreuje Towering przez te czterdzieści sześć minut sprawia, że ten album jest chyba najlepszym krążkiem w tym roku, jaki dane mi było słyszeć, w ogóle. To nie jest tylko death/black metal – to dźwięki pełne pasji, desperacji zamknięte w masywnym brzmieniu, wciągające Was w sam środek próżni. Z tej muzyki bije mrok i oddanie, czuć w niej coś kurewsko niepokojącego, jakby zwiastowała olbrzymią burzę, która nadejdzie i wyczyści świat z wszelkiego życia. Ciężar „The Oblation of Man” jest niemal fizycznie odczuwalny. Olbrzymie wrażenie wywierają też wokale Toma – z jednej strony przepełnione emocjami, z drugiej cały czas doskonale wpisujące się w brutalną, agresywną, ale też przejmującą muzykę. A Towering ma tutaj pole do popisu, gdyż numery z drugiej płyty najkrótsze nie są – oscylując między sześć a dziewięć minut zespół ma możliwość wykazania się na niwie kompozycyjnej i korzysta z tego w pełni.
Nawet okładka oddaje wizualnie to, z czym słuchacz zetknie się po włączeniu tej płyty. Poczujecie się naprawdę malutcy w zderzeniu z potęgą tego albumu. Nie wyłączycie go przez długie tygodnie.
Zdaję sobie sprawę z tego, że moje słowa i tak w pełni nie oddadzą tego, co dzieje się na „The Oblation of Man”. Zróbcie sobie przysługę i odszukajcie ten krążek, żeby nie przepadł Wam w zalewie przeciętnych wydawnictw, zalewających nas z każdym dniem. Towering ze swoim drugim albumem jak na ten moment zdeklasował wszystkich w swojej niszy gatunkowej – szkoda byłoby, gdyby tak mało osób o nich usłyszało.
https://www.facebook.com/toweringofficial
https://www.facebook.com/DoloremRecords





