Wydawca: Iron Bonehead Productions
Terror Oath to nie debiutanci. W 2014 roku wyszło ich demo i świat o nich chyba zapomniał. Do teraz.
Wspomniane demo zatytułowane „Terror Oath” przybrało właśnie szatę dwunastocalowego placka i w tej formie jest jeszcze bardziej zabójcze. Nienawidzę określeń super grupa, ale polecam sobie zerknąć, kto w tym projekcie macza szpony i w jakich hordes ci panowie udzielają się jeszcze. Dość napisać, że ich muzyczne CV jest bardzo obszerne. Na materiale tym mamy jedynie 3 numery, ale w 100% wystarczą one, żeby porozrzucać każdego z Was po kątach pokoju. Black/death metal tworzony przez tą ekipę nie bierze jeńców i nie wie co to litość i współczucie. Od pierwszej do ostatniej sekundy jesteśmy mieleni i wałkowani, przez niesamowitą intensywność riffów, chamstwo i brud. Nie jest to też tak chaotyczne granie, jak można by się było spodziewać. Zajebiście selektywnie brzmi ta płyta. Co ciekawe: muzyka potrafi też zwolnić, a wtedy pojawia się tak lubiany przez mnie efekt walca. Ciężko mi wybrać, który z tych trzech numerów robi mi najlepiej, jednak postawię na „Drunk on the Blood of Eternal” za tą niszczącą końcówkę…
Na ten moment nadal jestem pod wrażaniem i polecam zapoznać się z tym materiałem. W dwóch słowach: urywa dupę.
Ocena: 9/10
https://www.youtube.com/watch?v=CWgYtY2Ne2A
Tracklist:
| 1. | Terror Oath | ||
| 2. | Drunk on the Blood of Eternal Triumph | ||
| 3. | Desolations Kommand |




