Skip to main content

Wydawca: Medieval Prophecy Records

Debiut słowackiego Stangarigel mną pozamiatał. Wspaniała porcja leśnego black metalu przesiąknięta na wskroś folklorem, ale bez udziwnień, zresztą nie ma się czemu dziwić, skoro za sterami stoi pogrywający również w Malokarpatan, Lesodiv. I rok później dostałem kolejną porcję górskiej magii zaklętej w EPce „Metafyzika Barbarstva”. Nie da się nie czuć radości.

Jakież było moje przyjemne zdziwienie, gdy odpaliwszy album zorientowałem się, że zamiast dalszego w świerk metal mamy pewne zmiany. Spokojnie, spokojnie, to nadal czarcia sztuka pierwszej wody. Lesodiv i Stalagnat słabych rzeczy nie nagrywają, jednak tym razem Stangarigel postawił bardziej na melodyjne aspekty i średniowieczny klimat. O ile w otwierającym kawałku „Modré kryštalické sály” jest jeszcze całkiem spora dawka surowości, o tyle im dalej w utwór, tym więcej przyjemnych klawiszy. To właśnie one budują ten średniowieczny nastrój, który już trwa przez całe „Jazda preludov decembrovým nebom”, by całkowicie pogrążyć nas w nastroju w zamykającym Epkę tytułowym utworze. Pewnie nadal jest tam black metal, ale tutaj właśnie te nastrojowe melodie, podbijane tu i ówdzie akustycznymi partiami gitary wysuwają się na pierwszy plan. Wrażenie podróży ze zbrojnym hufcem przez leśne ostępy jest aż namacalne.

Nie zamierzam ukrywać, że więcej radości dawał mi surowszy debiut, niemniej to naprawdę dobra EPka. Stangarigel po raz kolejny, bez gigapromocji oraz fanfarów, nagrał materiał, który ociepli serduszko każdego fana black metalu. Polecam!

Ocena: 8/10

Bart
570 tekstów

Przemądrzały, gruby chuj. Miłośnik żarcia, alkoholu i gór, któremu wydaje się, że umie pisać.

Skomentuj