Wydawca: 20 Buck Spin Records

Muzyka zespołu Species dotychczas mnie omijała, no ale jak poszła wiadomość, że podpisali kontrakt z 20 Buck Spin Records, a potem wpadło promo, no to już nie było bata – stwierdziłem, że trzeba poznać. A gdy już „Changelings” poznałem, to z miejsca się polubiliśmy.

Co było dla mnie samego w sumie zaskoczeniem, bo nie jestem wyjątkowym maniakiem takiej połamanej muzyki, jaką zajmuje się warszawski band. Prosty chłopak ze mnie i jeśli mam wybrać między pijackim thrash metalem, black/thrash metalem lub progresynwo – technicznym thrash metalem z death metalowymi domieszkami, to ten ostatni gatunek jest najrzadszym gościem w moim domostwie. Natomiast stołeczna grupa potrafi tak skomponować te kawałki, by nie stawały ością w gardle czy tam patyczkiem w uchu, komuś kto niekoniecznie ma po drodze z tym rodzajem muzyki. Masa przejść, zmian tempa, riff riff riffem pogania, solówka za solówką. Mówię Wam, to muszą być muziarze nie z tej ziemi, że oni to wszystko po pierwsze ogarniają, po drugie – że ma to ręce i nogi. Nawet jeśli czasem wydaje mi się, że wręcz po kilka par…

Na „Changelings” można usłyszeć naprawdę połamane rzeczy i myślę, że nazwy w rodzaju Atheist, Watchtower, Hellwitch czy Mekong Delta mogą tu spokojnie spełniać rolę muzycznego kierunkowskazu w tym labiryncie dźwięków. Przy czym wydaje mi się, że Species, mając wiedzę z perspektywy dwóch – trzech dekad, miesza jeszcze mocniej w tym swoim kociołku. Mało tego. Species nie stroni też od używania klawiszowych (tak mi się wydaje) elementów, chociażby jak te plamy pojawiające się w tle „Voyager”, które na myśl przywodzą wręcz soundtracki do horrorów czy filmów sci-fi sprzed lat. Słychać więc, że są otwarci na różnorodne środki, za pomocą których chcą osiągnąć swój cel – nagrać jedną z lepszych płyt z gatunku technical/progressive thrash metal w tym roku. Jak na moje ucho – jest ku temu szansa.

Dajcie więc szansę Species, bo mimo, że w ich muzyce dzieje się jeszcze więcej niż na ich hawajskich koszulach, niesie to ze sobą również dużą dawkę energii. Mnie „Changelings” przypadło do gustu, możliwe, że wam również.

http://www.20buckspin.com/

https://www.facebook.com/MetalSpecies

Oracle
19419 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026
Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”Recenzje

Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”

OracleOracle14 października 2026
प्रलय (Pralaya) „Inferno”Recenzje

प्रलय (Pralaya) „Inferno”

BartBart13 października 2026

Skomentuj