Wydawca: Lavadome Productions

Czeski Somniate jest dla mnie totalną nowością, choć na koncie już mają debiut. Pewnie dalej byliby nieznani mi w ogóle, ale po prostu traf chciał, że pewnego dnia pomyślałem – zrecenzuję pierwszy album, który dziś do mnie trafi.

I tak zaczęła się moja znajomość z „We Have Proved Death”. Okładka kojarzy mi się z „Duchami Insiherin” – fantastyczny jest to film i jeśli go oglądaliście i rzucicie nomen omen okiem na okładkę (choć to nie o oko mi chodzi) zrozumiecie o czym mówię.

Natomiast z czym kojarzy mi się muzyka? Trochę z Mgłą i ich naśladowcami. Trochę natomiast z post metalową falą. Tu  i ówdzie natomiast ze sceną francuską – Deathspell Omega, Aosoth… Czyli całkiem niezłe te wzorce przyświecające Czechom. Tylko wiecie, czasem bywa tak, że poziom jednak nie zawsze dogania wzorce i wtedy jest gorzej. Natomiast w przypadku Somniate mogę powiedzieć, że wstydu nie ma. Może i nie porwało mnie „We Have Proved Death” tak jak kilku innych recenzentów, ale koniec końców muszę przyznać, że to całkiem solidny materiał. Są momenty naprawdę dobre i porywające, w których prym wiodą szybkie, ale melodyjne riffy przykryte kaskadą blastów – a całość akompaniuje wokaliście, który potrafi w swoją rolę. Wokale są dość zróżnicowane, od quasi growlu, przez histeryczne wrzaski, które nawet lekko trącą chwilami czystszą barwą. Całość jest jednak ciekawa i co ważne – pasuje do atmosfery muzyki. Ba, wręcz ją kreuje.

Sam zespół pisze o swojej muzyce (chyba, że robi to za nich wytwórnia) Sophisticated Blasting Black Metal. Coś w tym jest, nawet pomimo tego, że brechtam zazwyczaj z takich opisów. Somniate stara się bowiem urozmaicić swoją muzykę, nie ograniczać się do odtwórstwa ani nudzić słuchacza usilnym udziwnianiem. I nieźle im to wychodzi, słychać w tej muzyce przestrzeń, jakąś głębię, do tego zachowują balans między agresją a melodią.

Czy podoba mi się ten krążek? Podoba. Nie wiem, czy na tyle by polecać go przy każdej dyskusji, ale na pewno nie będę Wam odradzał zapoznania się z „We Have Proved Death”. Do ostatniej chwili wahałem się z oceną i może jeśli dałem trochę na kredyt, to liczę że zaowocuje to w przyszłości kolejnym dobrym materiałem od Czechów.

Ocena: 8/10

Oracle
19423 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Final Self „Liturgy of the Final Self”Recenzje

Final Self „Liturgy of the Final Self”

OracleOracle16 października 2026
Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026
Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”Recenzje

Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”

OracleOracle14 października 2026

Skomentuj