Wydawca: Old Temple Records

Chyba niewielu z Was kojarzy gościa o ksywie Motor Immobilis. Część może kojarzyć gościa o ksywie The Great Executor. Ale jak powiem, że Tomasz z Throneum – sprawa jasna.

A właśnie pod tym pierwszym przydomkiem tworzy on Solium – black metalowy one man band. Jakoś wcześniej mi w ogóle nie wpadły nagrania tego zespołu, dopiero niedawno, dość okrężną drogą przywędrowała do mnie najnowsza EPka tego hordu, zatytułowana „Urwerk”. I cóż na niej? A tym razem black metal, zagrany oczywiście jak na Toma przystało – bardzo po staremu. Całość faktycznie brzmi brzydko i teraz gdy już wiem, że za Solium stoi pan Hanuszkiewicz to potrafię się doszukać punktów stycznych choćby z Throneum, hehe. Ale zdecydowanie bliżej tej muzyce do wczesnych nagrań Samael, demówek i pierwszych albumów greckich hord w stylu Varathron czy Rotting Christ i tego typu klimatom. Muzyka utrzymana raczej w wolnych tempach, czasem porywających się na level „średni”, ubrana w piwniczne brzmienie, gdzie bardziej słychać gruby bas niż schowany raczej z tyłu wokal. Fajnie to brzmi, szczególnie jeśli ktoś upodobał sobie ten charakterystyczny dość styl. Z drugiej strony po tym materiale nie zostaje wiele w pamięci – po kilkunastu odsłuchach umiem powiedzieć, że brzmi wczesnogrecko i jest raczej spoko. Trochę szkoda, bo jak wiadomo, Solium nie wypadło sroce spod ogona. Ale taki to już urok tej muzyki – jest przeznaczona dla bardzo wąskiego grona wyznawców, nawet wśród osób identyfikujących się jako maniacy podziemia. Ale to też spoko, przecież nie wszystko musi być od razu 10/10.

Szczególnie, iż „Urwerk” to po prostu solidny materiał. Fajny do posłuchania raz na jakiś czas. Do tego zawieść nie zawodzi – po prostu nagrano lepsze rzeczy na tym padole łez.

Ocena: 7/10

Tracklist:

1. From the Womb of Death
2. Cold Grave of the North
3. Under the Horned Moon
4. Darkness! Darkness!
Oracle
19416 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”Recenzje

Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”

OracleOracle14 października 2026
प्रलय (Pralaya) „Inferno”Recenzje

प्रलय (Pralaya) „Inferno”

BartBart13 października 2026
Profanation „Ultra-Noise Warfare”Recenzje

Profanation „Ultra-Noise Warfare”

PlebanPleban12 października 2026

Skomentuj