Skip to main content

 

Kontakt: Small Experiment

Mówiła mama, synu nigdy nie oceniaj książki po okładce, bo okrutnie zdziwić się możesz, kiedy nieatrakcyjna, żeby nie powiedzieć beznadziejna okładka kryć będzie strofy piękne i wzruszające, które ruszą z posad Twoje pojmowania świata. Ni chuja. Przynajmniej nie w tym wypadku.

 

Już początek krążka Small Experiment włączył u mnie lampkę ostrzegawczą. Kurwa co to?? Midi? Naprawdę gorszego początku nie można było zrobić. Jakiś efekt może na ten pusty klawisz. Nie wiem echo, cokolwiek, żeby on tak nie brzmiał. Potem wchodzi gitara i perkusja i niestety nie jest lepiej. To znaczy inaczej. W momencie kiedy riffy przesłaniają wspominany klawiszowe próby jest okej. Nawet wokal jakoś tam z tym współgra. Kiedy jednak dochodzi do eksperymentów kojarzących mi się z pierwszym uruchomieniem dajmy na to Fruity Loops i podniecaniem się różnymi samplami, to jest źle. Trochę to wszystko taki groch z kapustą, aczkolwiek niestrawny przynajmniej dla mnie. Motywy „arabskie”, że tak to sobie pozwolę nazwać, kompletnie mi nie pasują. Tak naprawdę znośny jest utwór ostatni, głównie przez pomysł (zrobiony z jajem), chociaż klawisz i plastikowa perkusja wkurwia dalej. Posłuchałem sobie kawałków z wcześniejszej płyty – dużo lepiej. Moja rada. Olej klawisze i znajdź kogoś od okładek.

 

Miałem chyba ze 14 lat kiedy usłyszałem przerobiony przez Necrophobic kawałek „Fight for Your Right”. Jakiż to był hit wśród metalowców na wiosce. Nie wiem czy odpowiedzialny za Small Experiment Piotrek grał już wtedy, tudzież jeszcze wtedy w tym zespole. Przez sentyment jednak do tego kawałka pozostawię tę recenzję bez oceny. Jednak moja rada, to znaleźć kogoś od klawiszy, a jeśli cały proces twórczy leży na twoich barkach, to dopuść kogoś do niego. Czasem spojrzenie z boku, może całkowicie zmienić muzykę.

 


Ocena –/–

Tracklist:

01. Psycho

02. Keep Dreaming

03. Going to Die

04. Walking Plants

o5. In My Old Age…

Ef
4472 tekstów

Cyniczny i złośliwy chuj. Od zawsze.

Newsy

Dużo newsów od Non Opus Dei

OracleOracle1 października 2011

Skomentuj