Warmiński duet SLAIDIZE udostępnił teledysk do utworu mleczny, promujący najnowszy album Gdzie ja się kończę, zaczyna się słodycz. Płyta ukazała się 13 października 2025 r. nakładem StrycheRec.
Gdzie ja się kończę, zaczyna się słodycz jest efektem współpracy Rafała Litwina i Karola Gawerskiego, który napisał teksty i je przełożył na głos. Stylistycznie można ten materiał umieścić na przecięciu noisepopu i eksperymentalizmu, gdzie ambientowe plamy i dronowe pasaże łączą się z poetyckimi lirykami i niekonwencjonalnym podejściem do wokalu, jako kolejnego instrumentu spajającego się z dźwiękami, a niekiedy je kontrujący. Muzyka na płycie wyrosła z fascynacji: Coil, Nurse With Wound, Swans, Joy Division, Variete.
A tak o samym albumie wypowiadają się twórcy.
Rafał Litwin: „Gdzie ja się kończę, zaczyna się słodycz…” to efekt kilkumiesięcznych sesji spędzonych w odosobnieniu. Pracowałem w studiu z widokiem na bezkresne łąki i zmienne, wietrzne niebo. Samotniczy tryb pracy w otoczeniu natury jest tym, co rezonuje ze mną najmocniej. Wspiera i moją psychikę, i mój proces twórczy. Do tworzenia dźwięku potrzebowałem więc ciszy i byłem szczęśliwy, że udało mi się ją znaleźć.
Rozpoczynając pracę założyłem, że tym razem zrobię materiał instrumentalny. Ten pomysł powracał do mnie systematycznie przez lata i bardzo cieszyłem się, że wreszcie go zrealizuję. Sam w swojej samotni ze wzrokiem utkwionym w widok za oknem, otoczony instrumentami, kieliszkiem wina i dymem z papierosów. Idealne środowisko! Kiedy i gdzie, jeśli nie teraz i w tym miejscu? Zacząłem więc pracę i upajałem się nią przez kilka, niczym nie zmąconych miesięcy. I którejś środy… stało się. Zapomniałem wyłączyć telefon. Ciszę przerwał obcy dźwięk: plum pim! Dostałem wiadomość od Karola. Gdyby ktoś nie wiedział, z Karolem znamy się od dawna, a nasze ścieżki przecinały się kilkukrotnie w ostatnich latach przy okazji wspólnych projektów. Odczytałem wiadomość. Karol przesłał szkice swoich wokali. Przesłuchałem je i od razu poczułem, że nasze muzyczne ścieżki znowu się spotkały. Moje założenie, moja idea albumu instrumentalnego prysła. Od tej chwili działaliśmy wspólnie. Wysłałem Karolowi surową wersję materiału, a on kontynuował pracę nad tekstami. Połączenie sił i pomysłów zdynamizowało pracę. Dopieszczanie wstępnych form okazało się przyjemnością. Przekaz tekstów Karola trafiał do mnie i czułem, że i Karol też dobrze czuje mój materiał. Nawet się nie obejrzeliśmy, a album był gotowy. Gotowy i satysfakcjonujący. Ten album jest zapisem naszych podróży. Podróży do miejsc w nas samych, tych o których istnieniu zapomnieliśmy, bo były przykryte codziennym szumem. Czegoś się nauczyliśmy. Na pewno tego, że są różne rodzaje podróży. Niektóre wymagają tego, by przemieszczać się, rozglądać, podziwiać. Są jednak i takie jak nasze, które wymagają tego, żeby umieć się zatrzymać.
Zacząłem więc pracę i upajałem się nią przez kilka, niczym nie zmąconych TYGODNI.
Karol Gawerski: Moje dźwięki i teksty chyba płynęły z innego wymiaru. Nie pamiętam jak i kiedy powstały. Myślałem, że płyta będzie ciężka i nie do słuchania. Efekt końcowy mnie powalił, piękne i delikatne muzyczne Dzieło, okraszone moimi wyżynami, zarówno wokalnymi jak i tekstowymi. Płyta mojego życia na pewno.
Teledysk do utworu mleczny do obejrzenia pod linkiem
SLAIDIZE Gdzie ja się kończę, zaczyna się słodycz dostępny jest jako 180 gramowy winyl, limitowany do 300 sztuk, dostępny tutaj
Posłuchaj Gdzie ja się kończę, zaczyna się słodycz na Spotify oraz Bandcamp
SLAIDIZE to:
Rafał Litwin – muzyka
Karol Gawerski – głos, teksty
SLAIDIZE online:




