Tym razem recenzja będzie krótka niczym seria z kałacha, bo i materiał zawiera tylko dwa utwory.
Dziś pod ścianą postawiłem sobie czwarte z kolei demo Finów z Shrapnel Storm zatytułowane „We Come in Peace…”. Tytuł dość przewrotny, bo teksty oscylują wokół tematyki wojennej, a Death Metal, którym się parają też raczej do mało agresywnej i pokojowej muzyki nie należy. Dwa numery są utrzymane w podobnym stylu zgniłego, dość prostego śmierć metalu o fajnym garażowym brzmieniu. Wszystko to utopione w sosie z głębokiego gardłowego growlu oraz miejscami tandetnie brzmiącej perkusji. Do kupy tworzy to dość fajne demo. Mam nadziej, że niedługo ekipa ze Shrapnel Storm wyda swój debiut, bo może być to kawał naprawdę dobrego, mięsistego śmierć metalu w stylu, w którym ma w dupie techniczne potupajce.
Na sam koniec naszła mnie jeszcze jedna refleksja związana z szatą graficzną tego wydawnictwa, a mianowicie jakim to wyświechtanym patentem na okładkę jest czołg…
Ocena 6,5/10
Tracklist:
| 1. | Detracked | ||
| 2. | Deathroller |




