Wydawca: Wolfspell Records
Upłynęło trochę czasu od ostatniego cięcia się wzdłuż i wszerz. Czas to zmienić! Sięgnijmy zatem po trzeci długograj duńskiego Saxtorph, pod jakże przepięknym tytułem: When Depression Devastates the Dreams.
Jest to jeden z tych albumów, który kładzie szczególny nacisk na klimat i budowanie smutnej, wisielczej atmosfery. Wysokie, spazmatyczne krzyki zmieszane z depresją idealnie współgrają z nagromadzonymi riffami, które po prostu płyną. Jednak największą robotę robią tutaj czyste solówki, które aż proszą, by słuchacz zarzucił sobie pętlę na szyję, oraz wrzucone gdzieniegdzie klawisze, które podbijają całość. Wszystkie sześć wałków zaprezentowanych na tym albumie jest dość długich, ale zaufajcie mi — każdy z nich ma jakiś pomysł na siebie, ba, potrafią nawet zaskoczyć. Jeden z numerów przykładowo miesza całą tę depresję z death metalowym bulgotaniem, by potem zwinnie przeskoczyć na bardziej rockowe plumkanie w klimatach Apati. A skoro o inspiracjach mowa — śmiało mogę napisać, że duch takiego Make a Change… Kill Yourself i wczesnego Shining jest również mocno wyczuwalny.
Saxtorph wysmażył bardzo dobrze brzmiący, klimatyczny i depresyjny album. Przyznaję medal z kartofla i zachęcam do przesłuchania. Fani klimatycznego i wisielczego grania — łączcie się.
Ocena: 8/10
Tracklista:
1. The Frozen Hope
2. Collapse
3. Cracks in the Facade
4. When Depression Devastates the Dreams
5. Exhausted
6. Swallowed by Nothingness




