Kontakt: michalpaplak@gmail.com
Zasmuciłem niniejszym Diabła, ociągając się z tym krążkiem, a wszak wiadomo, jak się człowiek spieszy to się Diabeł cieszy.
Okej, nieważne. Dziś wrzucamy na ruszt demo stolecznych death metalowców z Sacrofuck. Krótki to strzał, lecz nad wyraz trafny, gdy tylko „Orgia Nekromancji” uderza Was w splot słoneczny wszystko staje się jasne. „Demo MMXI” to cztery numery utrzymane w starym stylu death metalowej młócki, zahaczającej o rejony pierwszych dwóch krążków Cannibal Corpse na przykład z odrobiną Deicide. Przyjemnie się słucha tej płytki, bo panowie mają zmysł do komponowania surowych śmierćmetalowych numerów. Krążek brzmi dość surowo, ale jak dla mnie to jedynie plus, bo nie wyobrażam sobie tych numerów wymuskanych, czy zbyt zbasowanych. Na demówce mamy dwa wokale, brutalny growl oraz drugi – w tle, bardziej gardłowy i czytelny – obydwa nieźle współrzygają. Nie ma tu zwolnień, Sacrofuck napiera do przodu cały czas, tylko się za nimi kurzy, a w ustach człowiekowi zostaje posmak cmentarnej ziemi. I kilka solówek, które wbijają się w wasze uszy, z gracją godną druta kaleczą Wam bębenki. Tak oto przedstawia się zgrubsza ten meteriał.
Taaa, Sacrofuck miło napierdala i szkoda byłoby, gdyby niezły materiał, jakim jest „Demo MMXI” przeszedł bez echa. Czekam na kolejne wydawnictwa!
Ocena: 8/10
Tracklist:
| 1. | Orgia Nekromancji | ||
| 2. | Krew | ||
| 3. | Nuklearny Bog Chaosu | ||
| 4. | Cmentarna Suka |




