Wydawca: Xtreem Music
Jakoś nie było mi dotychczas po drodze z Rottrevore, pomimo że kapela początkiem lat dziewięćdziesiątych wydała kilka niezłych ponoć materiałów. Ale skoro powrócili i wypuścili nawet Epkę, można by się im przyjrzeć.
Póki mam oczy i uszy, nie jak ten pan na okładce. Pewnie już wywnioskowaliście, że Rottrevore artystycznie realizuje się w segmencie sztuki zwanym brutalny amerykański death metal. Wiele chłopaki przez tą kilkunastoletnią przerwę nie skomponowali, bo jedynie trzy utwory, ale w sumie na przypomnienie o sobie winny wystarczyć. Jest brutalnie, ale to nie jest ta brutalność z ultraszybką, łamaną muzyką – Rottrevore mówi jasno – wpierw przykurwić, potem reszta. Z drugiej strony, jakoś nie umiem znaleźć na tej EPce wiele momentów, kiedy faktycznie jestem doszczętnie miażdżony. Jako, że nie ciąży nade mną sentyment do starych nagrań kapeli, niczym Max Kolonko, mówię jak jest – jest dobrze i tyle. Nie super, nie zajebiście, nie wspaniale – jest dobrze.
„Hung By The Eyesockets” to po prostu kawał dobrego i brutalnego grzańska, zadowalającego mnie zapewne w mniejszym stopniu, niż totalnie oddanego temu gatunkowi brutaliście, jednak doceniam te trzy kawałki, bo dupsko kopią.
Ocena: 7/10
Tracklist:
| 1. | Hung by the Eyesockets | ||
| 2. | Overcome with Hate | ||
| 3. | Blind Sided Attack |




