Skip to main content

Wydawca: Shadow Records

Rok 2022 zakończył się naprawdę z olbrzymim przytupem. Oto i mamy kolejny dowód na ten stan rzeczy –  debiutancki album Ritual Death.

Na pewno czekało na niego spore grono maniaków. Ja czekałem. I w końcu jest – dziewięć numerów i pół godziny black metalu. I to jakiego – powiedziałbym, że z najwyższej półki, ale bardziej adekwatne będzie – z najgłębszej mogiły. Muzyka zawarta na „Ritual Death” jest nasączona negatywnym, śmiertelnym przekazem, jak ciało larwami plujki burczało. Klimat tego albumu jest niesamowity – gdzieś się spotkałem z określeniem, że to popłuczyny po nidrosian black metalu. W żadnym wypadku – obecnie Ritual Death pokazuje, że totalnie wysunęli się na pozycję lidera, abstrahując że nie przyrównałbym tej kapeli aż tak mocno do tego nurtu. Poza doskonałą umiejętnością wykorzystwania klimatu Norwegowie w bardzo dobry sposób szafują też tempami. Dlatego też nie ma dla mnie problemu, że po wisielczym, samaelowskim „Lunae”, z nawiedzonymi klawiszami, dostajemy bezlitosny, maniakalny cios w postaci „Black Metal Terror”. Pod tym kątem debiut tej grupy jest dość mocno zróżnicowany, jednak spina wszystko klamra chorobliwej atmosfery tych nagrań. Słuchając „Ritual Death” oddychacie morowym powietrzem i z każdym haustem jesteście coraz bliżej śmiertelnej ekstazy. Ta muzyka z pozoru nie wnosi niczego nowego, jednak skomponowana jest z w sposób nie pozostawiający złudzeń, że Ritual Death znaczy black metal.

I co Wam więcej mogę powiedzieć… Kolejny album, który po prostu musicie mieć. Z takimi płytami black metal po prostu nie ulegnie degeneracji, jak to miało miejsce w przypadku innych gatunków.

Ocena: 10/10

Oracle
17040 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Newsy

Kolejna płyta Falkenbach

OracleOracle22 stycznia 2011

Skomentuj