Wydawca: Dying Victims Productions

Czego jak czego, ale japońskiego power metalu to ja jakimś wybitnym zwolennikiem nie jestem. Najnowszy materiał Risingfall wziąłem więc trochę a’la Stevie Wonder, czyli na ślepo.

Cóż, żart na wstępie nie był najwyższych lotów, a jak sprawa się ma z debiutanckim albumem Japończyków? No na pewno jest lepiej niż z moim poczuciem humoru. „Rise or Fall” to pierwszy duży album kapeli, która istnieje sobie już od kilku lat. Podejrzewam, że niewiele osób, które na co dzień czytują Chaos Vault lubi sferę muzyczną, w jakiej porusza się kwintet z Tokio, no ale w sumie każdy od czegoś tam zaczynał. Ja pamiętam, że jako młody kuc lubiłem mocno Primal Fear oraz Sinergy. No i właśnie z tymi dwiema kapelami jakoś kojarzy mi się muzyka Risingfall. Lekko, łatwa i wpadająca w ucho. Szczególnie, że w wielu momentach wokalista brzmi jak Ralf Scheppers. Coś na przecięciu heavy i power metalu, ale nie tylko – w kilku momentach czuć trochę ostrzejsze dźwięki, podchodzące pod speed metal. W innych z kolei – bardziej hard rockowe granie, inspirowane na przykład Rainbow z najlepszej epoki. Na „Rise or Fall” mamy wszystkie przymioty power/heavy metalowej płyty – okładkę inspirowaną fantasy, melodyjne kawałki, piosenkę o motocyklach z obowiązkowym samplem odpalanego motoru, piosenkę o metalu i quasi balladę. Tak po prawdzie, to ten album nie jest ani odkrywczy, ani porywający. Jako ciekawostkę można potraktować wplatane tu i ówdzie japońskie teksty. I to chyba tyle. Bo żeby mieć jakąś większą frajdę ze słuchania Risingfall to chyba trzeba być zadeklarowanym maniakiem power metalu, a ja nim nie jestem i nigdy nie byłem.

Więc nawet nie będę Was namawiał na sprawdzenie tego krążka, bo jeśli po prostu czujecie, że to może się Wam spodobać, klikniecie sobie w link pod recenzją. Jak nie – pewnie nawet tego nie czytacie. Podsumowując zaś – to płyta solidna, ale raczej nudna i mało ciekawa, a w każdym razie dla takiego malkontenta jak ja.

Ocena: 5/10

1. Kamikaze
2. English Motor Biker
3. Dancing in the Fire
4. Rock Fantasy
5. Risingfall
6. Never Surrender
7. Arise in the Ashes
8. Master of the Metal

Oracle
19426 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Final Self „Liturgy of the Final Self”Recenzje

Final Self „Liturgy of the Final Self”

OracleOracle16 października 2026
Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026
Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”Recenzje

Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”

OracleOracle14 października 2026

Skomentuj