Kapela znikąd. To znaczy z Kanady, ale tak to nic o nich nie wiem. Po prostu napisali, czy nie zrecenzowałbym ich debiutanckiej EPki, a że akurat miałem przypływ dobrej woli to się zgodziłem.

I w ten sposób wylądował u mnie debiutancki materiał zespołu Plague Weaver zatytułowany po prostu „Plague Weaver”.  Długo czasu on nie zajmuje bowiem składa się tylko z dwóch numerów, a całość trwa mniej niż dziewięć minut. Ale powiem Wam, że dobrze się tego słucha i zdecydowanie ma się ochotę na więcej. Kanadyjczycy poruszają się w obrębie black metalu, z uwagi na tempa rzekłbym że z elementami doom metalu. To szczególnie tyczy się moim zdaniem pierwszego z utworów, który ma niezły, lekko transowy klimat, podchodzący mocno pod religijny black metal. Drugi numer jest już nieco szybszy, ale też bez zatrważającego tempa. Do tego podoba mi się melodyka tych kawałków. W jakiś sposób obydwa numery przypominają mi nowsze dokonania Marduk – posępne, złowieszcze, ale nie pozbawione pewnej chwytliwości. W mojej opinii ten zespół ma potencjał, więc warto śledzić ich poczynania.

Póki co polecam zapoznanie się z tymi dwoma utworami – wystarczająca liczba, żeby wyrobić sobie wstępny osąd. U mnie test przeszli pozytywnie.

Ocena: 7/10

Tracklist:

1. Condemned to Worship
2. YHWH
Oracle
19433 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Fvneral Fvkk „Indecent Idols”Recenzje

Fvneral Fvkk „Indecent Idols”

OracleOracle20 października 2026
Bûcher „Petrichor”Recenzje

Bûcher „Petrichor”

WojtuśWojtuś19 października 2026
Final Self „Liturgy of the Final Self”Recenzje

Final Self „Liturgy of the Final Self”

OracleOracle16 października 2026

Skomentuj