Wydawca: Dark Descent Records

Ile?! Jakie kurwa siedem lat?! – taka była moja reakcja gdy sprawdziłem, że między „A Flock Slaughtered” a „Destroying the Spirit” upłynęło właśnie tyle czasu.

No ale na nic lamenty i załamywanie rąk – Pig’s Blood dojebało z nowym albumem. Tym razem nie w Godz ov War Productions. W wytwórni równie uznanej – Dark Descent Records. I fajno. A przechodząc do meritum, grupa z Milwaukee dowiozła chyba najlepszą płytę z dotychczasowej dyskografii. Z jednej strony – czuć, że totalnie opierają się na dotychczasowej twórczości, w udany sposób mieszając black i death metal, a z drugiej – na nowej płycie jakby więcej dostaje się nam death metalu. Wcześniej ich twórczość w jakiś tam sposób nawiązywała nawet do war metalowych tuzów w stylu Archgoat, na „Destroying the Spirit” jest tego jakby mniej. Co nie znaczy, że jest mniej intensywnie lub nie tak ekstremalnie – Pig’s Blood nie przechodzi do defensywy, ich muzyka wciąż jest jak stado rotweillerów zamkniętych w czołgu. Jakieś takie dziwne skojarzenie mam podczas słuchania tego krążka. Po części z uwagi na brzmienie gitar, po części z uwagi na wokale – ktoś, kto zna wcześniejsze płyty Amerykanów powie, że to nic nowego. Natomiast mam wrażenie, że na tym albumie jest to jeszcze mocniej uwydatnione. 

Tak, z bardzo silnej dyskografii Pig’s Blood ten krążek jawi mi się jako najmocniejsza pozycja. Wypadkowa agresji, ciężaru i bestialstwa szybuje „Destroying the Spirit” na wysoką pozycję w tegorocznych zestawieniach. Oczywiście, skierowaną tylko do osób siedzących głęboko w podziemiu, bo jeśli ktoś jara się rzeczami typu nowy Kreator czy tego typu albumy, raczej nie odnajdzie się w pożodze zgotowanej przez Amerykanów. Natomiast wszelkiej maści podziemni maniax będą ukontentowani – wysoki poziom werbalno – muzycznej sieczki zagwarantuje im upojne pół godziny.

http://www.darkdescentrecords.com/

https://www.facebook.com/commandmoreblood

Oracle
19419 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026
Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”Recenzje

Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”

OracleOracle14 października 2026
प्रलय (Pralaya) „Inferno”Recenzje

प्रलय (Pralaya) „Inferno”

BartBart13 października 2026

Skomentuj