Optical Sun to sludge/doomowa grupa pochodząca z Lublina, a w Lublinie jak wiadomo dzieje się na scenie metalowej masa dobra. I już dziś muszę się przyznać, że wcześniej mi nieznana grupa właśnie dołącza do szeregu zespołów z miasta cebulorzy, które będę darzył szczególną estymą.

Kwartet wydał już wcześniej płytę zatytułowaną „Diabeł”. Diabeł jest chyba najczęstszym gościem na metalowych płytach, tutaj swoją obecność zaznacza między innymi poprzez sample z filmu Żuławskiego o tym samym tytule (swoją drogą bardzo dobrego, kto nie widział – zachęcam). Gwoli ścisłości – zespół zaczerpnął jeszcze trochę wstawek z serialu „Przyłbice i Kaptury” (kto nie jarał się nim na wakacjach mając dziesięć lat ten tromba) oraz słuchowiska „Gasnące Kolory” (nie mam pojęcia co to). No, to kronikarskie obowiązki spełnione.

Jak jest z muzyką? W pytę jest! „Diabeł” jak już zaznaczyłem opiera się o doom metal z pokażnymi elementami sludge’u i mam wrażenie, że niemałą rolę pełni tutaj improwizacja. Lub pełniła, do momentu uwiecznienia jej i zaprezentowania światu właśnie jako ta płyta. Czuję, że ta muzyka płynie, ciężkim i wartkim strumieniem. I nie myślcie, że to taki fajny, pustynno – wakacyjny klimacik. Nie, Optical Sun jest ciężki, przepełniony takimi emocjami jak niepewność, napięcie, świadomość zbliżającej się tragedii, jakiegoś nieuniknionego zderzenia. Dużo tu się dzieje i możecie być zdziwieni jak źle ta muzyka oddziałuje na słuchacza w połączeniu z gęstymi samplami. „Diabeł” osacza, nie daje odetchnąć, wymusza uwagę i nieustanne bycie w trybie czuwania – a nuż spadnie na słuchacza niespodziewany raz.

I znów – jak na muzykę, która nigdy nie jest moim pierwszym wyborem w sytuacji „czego by tu sobie teraz posłuchać”, Optical Sun zrobiło mi niemałą niespodziankę. „Diabeł” wypada naprawdę nieźle. Podejrzewam, że muzyka grupy szczególnie nieźle musi wypadać na żywo i liczę, że będzie mi dane kiedyś to sprawdzić. Póki co – rekomenduję Wam zapoznanie się z tą muzyką, choćby dla kontrastu od codziennej rzeźni, jaką sobie niechybnie zapodajecie. Tu wcale nie jest lżej.

https://www.facebook.com/OpticalSunOfficial

Oracle
19385 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Hell-Born „VII”Recenzje

Hell-Born „VII”

OracleOracle2 października 2026
Dissimulator „Artifice Dissolves”Recenzje

Dissimulator „Artifice Dissolves”

OracleOracle1 października 2026
Profeci „Troska”Recenzje

Profeci „Troska”

OracleOracle30 września 2026

Skomentuj